Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 1104 komentarze

Rozmaitości seniora Varsa

Vars - Doświadczony długim życiem na Zachodzie, widzę zza Atlantyku sprawy w Polsce i na świecie często inaczej niż wielu rodaków.

Polonio! Polska was potrzebuje!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W NASZYM DZIENNIKU na temat udziału Polonii w nadchodzących wyborach pisze Prof. Piotr Jaroszyński - filozof kultury z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Polecam.

 W związku ze zbliżającymi się wyborami pojawiają się pytania o Polonię. Pierwsze dotyczy skali jej zaangażowania  w sprawy polskie, a zwłaszcza w wybory, drugie sposobu traktowania Polonii przez władze Polski, partie i polityków, a nawet nas samych, mieszkających w Polsce.


W Polsce jako wyborcy mamy pewien żal do Polonii, że zbyt słabo włącza się w wybory, że frekwencja wyborcza jest wyjątkowo niska, spada poniżej jednego procenta. Dla przykładu: w ostatnich wyborach prezydenckich (2010) wzięło udział w Stanach Zjednoczonych nieco powyżej 37 tysięcy Polaków. To kropla w morzu, jeśli zważyć, że w samym Chicago mieszka około miliona Polaków. Z drugiej jednak strony władze Polski skutecznie utrudniają udział w wyborach przez nakaz wcześniejszej rejestracji i posiadanie, poza państwami strefy Schengen, ważnego paszportu. To może wyglądać na drobiazg, ale dla wielu naszych rodaków, których kalendarz zawodowy i rodzinny jest dość napięty, dopilnowanie takich formalności może być udręką. Zwłaszcza jeśli dojdzie do tego mętność przepisów, odległości komunikacyjne, a także nieuprzejmość pracowników placówek dyplomatycznych. Efekt jest taki, że wiele osób z tych, które mają prawo głosować i chciałyby to zrobić, nie głosuje. Ale są i tacy, którzy mogą głosować, ale nie chcą przez opieszałość albo uleganie propagandzie rozsiewanej przez nieokreślone bliżej centra, które wmawiają Polonii, że kto nie mieszka w Polsce, ten nie powinien głosować. Poza tym do wyborów trzeba ludzi rozkołysać. Rolę „niańki”, która buja kołyską wypełnioną potencjalnym elektoratem, pełnią dzisiaj media. Jeżeli one nie aktywizują systematycznie wyborcy polonijnego, to i efekty będą marne. Tymczasem zbyt wielu mediom zależy na tym, żeby Polonia nie głosowała.

Zostali Polakami
W sumie wiele czynników składa się na to, że frekwencja wyborcza wśród Polonii jest wyjątkowo niska. Ale mimo wszystko należy zadać pytania: czy tak musi być, czy nie mamy tu do czynienia z dość przykrym zjawiskiem niechcianej Polonii. Bo przecież jeżeli Polonia to są nasi rodacy (bo są), jeżeli jest w nich miłość do Polski, a jest, bo mówią po polsku, wysyłają swoje dzieci do polskich szkół sobotnich, jakoś interesują się polskimi sprawami, chodzą na polskie Msze św. do kościoła, planują nawet powrót do Polski, a ich potomstwo coraz częściej myśli o studiach w Polsce – to nie można tak tych kilkunastu, a może kilkudziesięciu milionów ludzi zostawić samych sobie, bez wpływu na to, co dzieje się w ich Ojczyźnie, bez poczucia obowiązków i odpowiedzialności za Macierz. Ale to wszystko trzeba wykształcić i o tym przypominać, bo naturalny może być sentyment i łzy, tęsknota za bliskimi, ale odpowiedzialność za państwo, za Ojczyznę, za Naród jest już wynikiem edukacji i kultury, to nie pojawia się samoczynnie. Dlatego powstaje pytanie, w jakim stopniu media w Polsce, zwłaszcza media publiczne, formują Polonię do bycia Polakami; w jakim stopniu programy szkolne uwzględniają tak wielką rzeszę naszych rodaków, która mieszka poza Ojczyzną i to wcale nie dlatego, że znalazła się tam w poszukiwaniu przygód, lecz dlatego, że stała się ofiarą wymuszonej emigracji czy to przez system polityczny, czy przez warunki ekonomiczne. Kto tak naprawdę kształtuje polską świadomość Polonii?
Przecież jeszcze niedawno naszym emigrantom nie wolno było przyjeżdżać do Polski; dla innych wiązało się to z ryzykiem zatrzymania, a nawet uwięzienia; jeszcze inni musieli płacić za każdy dzień swojego pobytu. PRL była obozem rządzonym nie dla Polaków, lecz dla sowieckiego nadpaństwa. PRL posiada ogromny dług winy za antypolonijną politykę, dług, którego nikt nie spłacił, i co więcej – ten dług jest dalej zaciągany. Polonusi skarżą się, że w polskich placówkach dyplomatycznych traktuje się ich z góry, wprost niegrzecznie, tak jakby chciano im dać do zrozumienia, żeby trzymali się z dala. Czy urzędnicy mają takie instrukcje z Warszawy, czy też krąg dyplomacji jest jakimś światem samym sobie, otwartym dla niektórych, a zamkniętym dla innych, czy może jest on rodzinnym reliktem przeszłości? Zbyt wiele głosów naszych rodaków mieszkających poza Polską świadczy o tym, że są to działania świadome, zaplanowane, a nie wynik złego humoru urzędnika.

Smutek emigracji
Polacy w Polsce żyją na jednej ziemi, emigranci żyją, z wyjątkiem Chicago, w rozsypce. Nie tworzą samowystarczalnej wspólnoty, która znajdowałaby się na jednym terenie, w jednym mieście, we wspólnej dzielnicy. W ogóle emigrację, zwłaszcza w Ameryce, cechuje duża migracja wewnętrzna. Mieszka się tam, gdzie jest dobra praca, zmienia się mieszkanie, miasto, stan, gdy znajdzie się lepszą pracę albo lepsze warunki szkolne dla dzieci. Ci ludzie potrzebują jednak jakiegoś stałego odniesienia w głębszym znaczeniu, które nie jest podatne na wpływ doraźnych okoliczności. Takim miejscem może być tylko Ojczyzna ich przodków. Chcieliby ją widzieć jako miejsce, które na nich zawsze czeka. Czy takim miejscem jest dzisiejsza Polska? Czy uczymy się kultury emigracji, sposobu na wzajemne odnajdywanie się mimo dzielących nas przestrzeni? Wiadomo, że każde miejsce zabarwia mentalność mieszkańców, niezależnie od ich przynależności narodowej, ale nie określa jeszcze ich duszy, która w Polakach na zawsze pozostanie polska.
Chicago jest jakimś fenomenem polskości, zarówno dlatego, że mieszka tu tak wielu Polaków, jak i dlatego, że niektóre środowiska, emigrując całymi rodzinami, a nawet wioskami, mogą zachować polskość w ramach własnej społeczności. Samotny emigrant ma bardzo ciężko, we wspólnocie jest lżej, a nawet można mocniej uczestniczyć w życiu polskim choćby dlatego, że ludzie są bardziej aktywni, gdyż tęsknota pobudza ich do większego angażowania się w pielęgnowanie tradycji i kreowanie podobizny świata, który został tam, w Tatrach, albo nad mazurskimi jeziorami. Każdy, kto kocha polskość, lubi przebywać wśród ludzi, którym na polskości zależy. Może to być gest, słowo, uśmiech, nawet smutek, za którym kryją się ciągle niespełnione marzenia. A w emigrantach widać to jak na dłoni. Polska – Ojczyzna wszystkich polskich emigrantów, musi być na nich serdecznie otwarta po to, by te milionowe rzesze mogły odzyskać głębszy sens swojego istnienia, bo przecież ojczyzna jest świętością, a nowych ojczyzn już nie będzie. Gdy jednak ktoś nie czuje Polski, gdy jego serce jest zdrewniałe i zastygłe, to cały ten przepływ życia polskiego, tę całą polską duszę traktuje jak świat sobie obcy, który go odpycha i którego nie trawi. A może urzędy państwowe mają takie właśnie kryterium doboru pracowników, każdy, byle obca mu była polskość. Kto to wie? Emigranci polscy mocno to odczuwają na własnej skórze, gdy przychodzi im zderzyć się z konsulatem lub ambasadą, a starsi wspominają, że podobnie było dawniej, za komuny. Tak jakby ktoś inny, obcy, uzurpował sobie prawo do naszego państwa i naszego Narodu, żerując na ludzkiej słabości lub bezsilności. Bo co zwykły petent może zrobić urzędnikowi? Nic.

Warto być razem
Dlaczego politycy, zwłaszcza prawicowi, mają tak słaby kontakt z Polonią? Odpowiedź może być prozaiczna, ale może być też głębsza. Pierwsza byłaby taka: Polonia jest rozsypana po całym świecie, polityk ma tyle zajęć na miejscu, że nie może sobie pozwolić na czasochłonne przecież podróże. Zresztą, żeby jeździć, trzeba mieć kontakty, wiedzieć, kto jest kim, bo nie da się przyjechać tak po prostu do Polonii, jakby ktoś przyjechał na wioskę albo do miasta. Część Polonii jest wprawdzie zorganizowana w różne stowarzyszenia czy kluby, które w wielu miejscach, niestety, podupadają, ale większość zajmuje się własnym, codziennym i nielekkim życiem. Jednak są, zjawiają się na spotkaniach, dyskutują, zapraszają. Jest więc w nich jakaś potrzeba angażowania się w polskie sprawy narodowe i państwowe. A to już wiele. Bardzo wiele, to skarb, którego nie wolno marnować. Tylko że budowanie takiego organizmu polsko-polonijnego wymaga czasu i pracy organicznej, dobrej woli i roztropności. Bo PRL opracowała całą strategię rozbijania Polonii, nie mówiąc już o blokadzie kontaktów, nawet na poziomie rodziny, co wyraźnie świadczy o tym, że tamtej władzy nienawistny był polski Naród. Po takich zniszczeniach i chwiejności lub obojętności obecnych władz trudno tak delikatną i skomplikowaną tkankę społeczną zregenerować. A przecież ludzie do siebie lgną. Gdy więc stare stowarzyszenia lub kluby straciły impet, warto pewne rzeczy zaczynać od początku poprzez zawiązywanie małych grup. Samemu nic się nie zrobi, w zbyt dużej grupie dochodzi najczęściej do konfliktów, a małe grono może być bardzo skuteczne. Coś robić trzeba, bo działanie społeczno-patriotyczne jest naturalną potrzebą dojrzałego Polaka. Polak nie może nie być patriotą. A polski emigrant jest Polakiem. Pamiętajmy, że tkwi w nas zamrożony potencjał, potencjał zamrażany przez zaborców, okupantów, komunistów i liberałów. Ten potencjał może wybuchnąć wtedy, gdy znajdzie sprzyjające warunki społeczne. Dlatego tak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem, bo wtedy między nami znowu rodzi się Polska.
Jako Polacy mieszkający we własnej Ojczyźnie nie możemy nie chcieć Polonii. Wielopokoleniowe związki krwi i tysiącletnia kultura są tym dziedzictwem, które stanowi główny trzon naszej wspólnej tożsamości. Od tego nie uciekniemy. Zamiast uciekać, trzeba się do siebie na nowo zbliżać. A przede wszystkim trzeba być na siebie otwartym, bo Polska ciągle nas potrzebuje. I zawsze będzie potrzebować.

 
 

 

KOMENTARZE

  • Vars
    Bardzo cenne uwagi, konstatacje, emocje...
    Pozdrawiam... wspominając spotkania pod namiotem Solidarnych 2010! :)
  • To jest celowe działanie, niestety.
    Prawda jest taka, że gdyby 100 % Polonii zagranicznej zagłosowało w naszych wyborach i referendach, to najprawdopodobniej POsrańcy byliby dzisiaj co najwyżej opozycją, a my jako kraj nie bylibyśmy członkiem EUrokołchozu.
  • Kaczynski będąc w USA olał Polonie i spotkał sie z zydami.
    Niech teraz prosi Izrael o głosy.
  • prezydent polski pan KACZYNSKI w izraelu z zamknietego spotkania
    https://www.youtube.com/watch?v=EGhl8yUl7xA&feature=player_embedded#!
  • „Polonio! Polska was potrzebuje! W NASZYM DZIENNIKU na temat udziału Polonii w nadchodzących wyborach”
    Potrzebuje, ale nie do wpychania w szpary. Polonia zrobi lepiej wdrażając:

    http://www.scribd.com/doc/38954583/Węglowodory-Produkcja-podziemna-ze-złoż-węgla
  • @circ
    To taka kagiebowska manipulacja.. obliczona na odruchy niechęci do żydów, którzy według propagandy sowieckiej rządzą światem a z drugiej strony ukazuje Kaczyńskiego jako człowieka Zachodu.. no bo jesli jest prożydowski to wiadomo.. żydzi rządzą Ameryką to jednocześnie jest proamerykański...
    ..ale tak działają sowieci. Saakaszwilego też Rosja uzbrajała swoimi kanałami z Izraela i Ukrainy a propaganda dezinformacyjna wskazywała na zachodnie poparcie.

    Cóż by ci sowieci zrobili bez Izraela..
  • @konserwatystka: Cóż by ci sowieci zrobili bez Izraela..
    Nadmuchaliby kogo innego.

    Pozdrawiam,
  • @konserwatystka
    Oj jaki biedny ten Eretz...
  • @
    Zrozumienie takich manipulacji prostą drogą prowadzi do konstatacji, że nijak Moskwa nie mogła zamordować Kaczyńskiego.
  • @konserwatystka
    A zamordowała ???
  • Sila Poloni w glosowaniu to bajka.Polonia nie ma wplywu na wybory.
    Przy terazniejszym prawie gdzie teoretycznie ponad 15 milonow Polonusow z calego swiata ma prawo wyborcze moga glosowac tylko na okreg warszawski wybuertajac tylko jednego posla i tu widac ta dysproporcje.Utrudnienia w glosowaniu sa oczywiste poza granicami oczywiscie przeszkoda jest paszport ale w wiekszosci to jest problrm dojazdu do konsulatow sa to setki czy nawet tysiace kilometrow.
  • @Grzegorz Rossa."Nadmuchaliby kogo innego"
    Tylko, że nikt inny tak świetnie się nie nadaje.

    Pozdrawiam.
  • @SpiritoLibero:"A zamordowała ???"
    No.. jakże.. bombą termocośtam..
  • @oskar20
    Ten link to z Łubianki?....
  • @wiki
    Polonia amerykanska jest de facto pozbawiona prawa wyborczego! Tak w Kanadzie jak i w USA aby glosowac trzeba miec aktualny paszport polski.

    Tymczasem Polonusy ze wzgledu na koszty nie tylko samego wyrobienia paszportu ale i koszty transportu - co najmniej dwie wizyty w konsulacie lub ambasadzie PR - wolne z pracy, odleglosc - czesto do najblizszego konsulatu ponad 500km itd, nie maja waznych polskich paszportow, ale maja czesto dowody osobiste. Ale te nie sa dowodem tozsamosci za Atlantykiem.

    Jest to de facto pozbawianie prawa do wyboru! Jezeli warunkiem korzystania z prawa do wyboru jest udowodnienie faktu, iz jest sie obywatelem i nie jest sie pozbawionym praw obywatelskich- to tak dowod jak i paszport powinien byc honorowany. Wczesniejsza rejestracja daje czas aby sprawdzic czy nie jest sie pozbawionym praw obywatelskich - co na marginesie wydaje sie problemem marginalnym - poniewaz nie przychodzi nawet do glowy sytuacja, ze czlowiek na wolnosci jest pozbawiony praw obywatelskich.

    Z ponad 80 tys Polakow w Toronto glosuje 4-5 tys. wlasnie z tego powodu!!! To jest bezprawie!
  • @konserwatystka: nikt inny tak świetnie się nie nadaje
    Gdyby nie było Żydów, to by się nadał.

    Pozdrawiam,
  • Poseł Górski z PiS opowiada w wywiadzie dla NE że mandat posła z 2007 zawdzięcza Polonii
    PiS miałby w Warszawie 5 mandatów, ale dzięki głosom Polonii doszli do 6. Teraz ile będzie? Jeżeli Polonia się wreszcie spręży (niestety w to nie wierzę), to może 7-8 mandatów?

    I błagam. Nie głosujcie na Kaczyńskiego tylko. Jest tylu kandydatów PiS i taki np Andrzej Melak. On musi zostać wybrany!
  • Polonia nie jest hoimogenna nie zawsze pro-polska. Jak MSZ
    "– Polska to ewenement. Wszystkie liczące się siły polityczne w naszym kraju są życzliwe Izraelowi. Zarówno PO, jak i prawicowe PiS. Przecież świętej pamięci Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem państwa żydowskiego – mówi Bartoszewski. – Proszę wskazać inny kraj w Europie, w którym w ostatnim 20-leciu trzech szefów dyplomacji, Meller, Rotfeld i Geremek, było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo Izraela, a obecny ma żonę Żydówkę."

    Więcej o największym przyjacielu Polski można doczytać w artykule RP z 23-02-2011, Polska – najlepszy przyjaciel Izraela w Unii:

    http://www.rp.pl/artykul/2,616992-Polska---najlepszy-przyjaciel-Izraela-w-Unii-Europejskiej.html
  • @Gustlik222
    -"Prawda jest taka, że gdyby 100 % Polonii zagranicznej zagłosowało w naszych wyborach i referendach, to najprawdopodobniej POsrańcy byliby dzisiaj co najwyżej opozycją, a my jako kraj nie bylibyśmy członkiem EUrokołchozu.”-

    To jest prawdopodobna hipoteza :)
  • @konserwatystka
    Podzielam Pani wątpliwości odnośnie intencji osób "prawicowych/katolickich/narodowych” etc. a jednocześnie “dokładających baty” dla jedynej siły polit. mającej szanse zmienić Polskę na lepszą. AntyPiSowskie opinie głoszone przed wyborami są krecią i antypolską robotą . Żadne maskowanie tu nie pomoże...
  • Panie Vars
    Bardzo to mile ze Pan tak pisze do Polonii, dziekuje:-) Problem jest w tym ze jest niewielu Polakow w Polsce tak myslacych, raczej czesciej slyszymy ze mamy sie nie mieszac w te sprawy bo nie zyjemy na polskiej ziemi, nie wiemy o co chodzi i nie znamy ukladow. Po czesci jest to byc moze i prawda ale w wiekszosci Polonia jest patriotyczna bardziej niz Polacy w Polsce. Nie zamierzam tu nikogo obrazac z tego powodu ale bedac prawie 30 lat poza Polska i dzialajac w tutejszych osrodkach Polonii to sie czuje i widzi. Wiekszosc pragnie Wolnej Polski od komuny z ktorej uciekali i lepiej oceniaja sytuacje w Polsce z daleka niz widzi to wiekszosc Polakow w Polsce.
    Tylko stawiamy sobie pytanie 'kogo oni znowu wybrali?', czy znow chca powrotu komunizmu?, zaleznosci od ruskich czy innych? Wielu nie glosuje z roznych powodow i rowniez takich jak tu spora czesc osob sie wypowiedziala. Jedno jest pewne ze nie jestesmy uznawani przez polskie wladze za obywateli tego kraju mimo ze mamy polskie obywatelstwo.
    To ze mozemy glosowac nie daje nam zadnej satysfakcji, szczegolnie kiedy wybory sa kontrolowane gdzies tam na gorze z roznymi 'machlojkami' po drodze. Od paru lat nawet utrudnia nam sie glosowanie poprzez usuwanie polskich placowek z wiekszych miast. Oczywiscie ze mozna glosowac pocztowo ale trzeba miec polski dokument ktorego wiekszosc z nas nie ma bo raczej nie jest nam potrzebny do niczego oprocz glosowania. Dobrym rozwiazaniem bylo zniesiesie wiz co bardzo ulatwilo Polonii przyjazdy do Polski wiec moze ktos wymysli dobre rozwiazanie dotyczace glosowania. Chetnie zaglosuje wtedy i napewno nie na 'komune'.
    Pozdrawiam serdecznie.:-)
  • @Vars
    "AntyPiSowskie opinie głoszone przed wyborami są krecią i antypolską robotą ."

    Z Tobą jednak nie warto dyskutować.
    Krecią i antypolską politykę uprawiają wszystkie główne siły polityczne, PiS także. Kto tego nie widzi niech lepiej nie zabiera głosu.
  • Półprawdy....
    Witam,
    Mieszkam w Stanach od 1984 roku i to od początku legalnie. Od samego początku starałem się uczestniczyc w życiu polityczno-patriotycznym a nie było to łatwe. Praktycznie żadne polonijna organizacja nie była zainteresowana kontaktami z falą emigracji posolidarnościowej. Uważano nas za zadymiarzy politycznych, którym sie wszystko niepodoba. Prym wiodła osławiona KPA, która podobno reprezentuje Polonię amerykańską. Bzdura! Z drugiej strony lokalnym władzom zależy na szybkiej asymilacji nawych emigrantów i to też nie pomaga... Po trzecie trzeba pamiętać, że komuna dość mocno zagnieżdziła się w polonijnych środowisku za co pełną odpowiedzialność ponoszą amerykanie. Jak można dopuścić do tego, że na jednym wózku emigracyjnym jedzie więzien polityczny PRL-u i Jego oprawca z SB? Pisze się, że w nawej fali emigracyjnej z Polski jest dużo ludzi wykształconych. Może i mają Oni jakieś certyfikaty ukończenia komunistycznych akademi, ale co to były za akademie? A no takie w których raczej niwelowano samodzielne myślenie jednostki stawiając na kolektyw, który ślepo wykonywał odgórne polecenia. Z takim materiałem ludzkim ciężko stworzyć patriotycznego nastawionego emigranta.
    Drugim ważnym elementem jest obowiązek posiadania ważnego paszportu polskiego ażeby móc zagłosować. Czy nie można by było wydawać jednorazowego dokumentu ważnego aż do śmierci, który to dokument świadczył by o tym, że jest ktoś Polakiem i ma prawo do głosowania.
    Swiatełkiem w tunelu jest wprowadzenie możliwości glosowania korespondencyjnego.
    Pozdrawiam.
  • @circ
    -"Kaczynski będąc w USA olał Polonie i spotkał sie z zydami.
    Niech teraz prosi Izrael o głosy.”-

    Tego typu i im podobne antyPiSowskie opinie służą wrogom odrodzenia Polski. To takie proste... :(
  • @oskar20
    Z braku czasu nie oglądałem długich fifmów na temat spraw związanych z Żydami. Po tytułach można sądzić, że są zbyt stronnicze. Unfair. Większa część Żydów w USA nie ma z tymi sprawami nic wspólnego. A że w Nowym Jorku b. bogate kliki "kręcą lody” (używając słownictwa obecnie rządzących “elit" polskich) to też prawda.
  • @wiki
    -"Sila Poloni w glosowaniu to bajka. Polonia nie ma wplywu na wybory.”-

    Niestety, tak to jest. To było ustawione przez lokai sowieckich w PRLu i trwa do dzisiaj. O czym to świadczy? Polonia dobrze wie i dlatego ci co mają siły w pokonaniu trudności w Konsulatach RP głosują na PiS.
  • @Vars:"AntyPiSowskie opinie głoszone przed wyborami są krecią i antypolską robotą"
    A głoszenie takich poglądów po wyborach już nie jest krecią i antypolską robotą??? Teraz pan się ze mną zgadza ale gęba na kłódkę bo wybory????

    Widzi pan.. ja swoje poglądy głoszę zawsze i niezmiennie bez względu na porę roku i czas wyborow.
    No, tak już mam, że mnie jedynie prawda ciekawi.. a ci, którzy głosują koniunkturalnie zawsze będą się budzić z ręką w nocniku.

    Was mi nie żal tylko tych biednych skołowanych przez PIS ludzi, te bacie ściskające w rękach zdjęcia kaczyńskich z takim nabożeńtwem jakby to..... nie wiedzą co czynią.
    A pan wie..

    Może jednak warto prawdę mówić i pisać bo nigdy nic dobrego na kłamstwie nie powstało... nigdy.
  • nie dopuścić do wywarcia wpływu na bieg spraw i podniesienia jakości elit w Polsce Polaków z emigracji.
    Nasz Dziennik, 28 stycznia 2011, Nr 22 (3953)
    Po co nam Polska?

    Lobotomia tkanki narodowej
    Grzegorz Braun

    (...)
    Szkicowany tu w czarnych barwach obraz byłby jednak nadal zbyt przyjemny dla oka, gdybyśmy nie wspomnieli o dwóch innych czynnikach, które zaważyły na kondycji Narodu Polskiego.

    Były bowiem jeszcze dwie kwestie, które sowieccy namiestnicy w Polsce (Kiszczak, Jaruzelski & wspólnicy) zaliczyć musieli, jak przypuszczam, do priorytetowych w dziedzinie zabezpieczenia "transformacji ustrojowej", to jest w istocie dla zabezpieczenia interesów sowieckiej nomenklatury w Polsce.
    Pierwsza: nie dopuścić do wywarcia wpływu na bieg spraw i podniesienia jakości elit w Polsce Polaków z emigracji.

    Musiało to być z ich (towarzyszy generałów) perspektywy "niebezpieczeństwo" całkiem realne, jedyna szansa udanej transplantacji zachowanych jeszcze na emigracji "komórek macierzystych" polskości, ostatnia nadzieja na wzmacniający zastrzyk, który mógł nieco podreperować zmasakrowane tkanki Narodu (zwłaszcza mózgową). Warto więc nie zapominać, jak wielkie środki zainwestowali zawczasu komuniści w dezintegrację tzw. Polonii poza granicami kraju. I jak skuteczne okazały się te działania. Skromnie milczą o swych zasługach w tym dziele generałowie Czempiński i Petelicki i inni ich koledzy z peerelowskiego Departamentu I MSW.

    A polska historiografia - jeśli nie zabraknie chętnych, by ją pisać - nie powinna też przeoczyć wysiłków na polu "neutralizacji" środowisk emigracyjnych w epoce postokrągłostołowej różnej rangi cywilów: od Geremka po Gugałę.
    (...)

    ———————
    Cytat za: Grzegorz Braun "Lobotomia tkanki narodowej", "Nasz Dziennik", 28 stycznia 2011, nr 22; http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110128&typ=my&id=my01.txt
    *
  • @faxe
    -"Z ponad 80 tys Polakow w Toronto glosuje 4-5 tys. wlasnie z tego powodu!!! To jest bezprawie!”-

    Wszystko się zgadza. Dodam, że w Toronto i promieniu kilkadziesiąt km żyję ok. 200 000 Polonii, a mogą głosować tylko w Konsulacie, w jednym lokalu. Oczekiwanie w kolejce na ulicy zabiera często parę godzin, a pogoda nie zawsze jest przyjemna.

    Co Polacy myślą o władzach “wolnej” Polski łatwo się domyślić.
  • @Vars
    Niech Pan ich poinformuje, że nie muszą:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/18635,oddajcie-co-bareistyczne-barei
  • @Marek Kajdas
    -"Nie głosujcie na Kaczyńskiego tylko. Jest tylu kandydatów PiS i taki np Andrzej Melak. On musi zostać wybrany!”-

    OK! Ale rozdzielając głosy na innych kandydatów z Listy PiS możemy spowodować nie wejście do Sejmu p. Kaczyńskiego. Domyślam się, że w danym Okręgu wyborczym n.p. Nr. 19 do Sejmu wejdzie tylko 20 posłów ze wszystkich partii.
  • @oskar20
    -"@Mirosław Kraszewski
    Swietej pamieci Lech kaczynski byl przyjacielem wszystkich bo byl WIELKIM CZLOWIEKIEM. Polski nie sprzedal tak jak p. Tusk i p. Komorowski wraz z PO i PSL”-

    Właśnie TO! TO! Żadne demokratyczne kraje w świecie nie są wrogami Izraela. Ale ten temat nie jest o Polonii.
  • @Rodaczka
    B. dobrze wysłowiła Pani uczucia znacznej większości Polonii i jej obiekcje do obecnych władz polskich. Mogę tylko przyklasnąć!
  • @oskar20: Lech kaczynski byl przyjacielem wszystkich bo byl WIELKIM CZLOWIEKIEM. Polski nie sprzedal
    Fotomontaż?

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f9/Kaczyński-TraktatLizboński.jpg
  • @SpiritoLibero
    -"Z Tobą jednak nie warto dyskutować.
    Krecią i antypolską politykę uprawiają wszystkie główne siły polityczne, PiS także.”-

    To nie dyskutuj! Dyskutuj z wszelkiej maści i przebraniach “idealnymi patriotami” podważającymi najlepszą z istniejących w Polsce, nie na Marsie, siłę polityczną.

    -"Kto tego nie widzi niech lepiej nie zabiera głosu.”-

    Co za arogancja! Przez 50 lat odzwyczaiłem się od kneblowania ust.
  • @Solid1981
    -"certyfikaty ukończenia komunistycznych akademi, ale co to były za akademie? A no takie w których raczej niwelowano samodzielne myślenie jednostki stawiając na kolektyw, który ślepo wykonywał odgórne polecenia.”-

    Spotyka się imigrantów z Polski po 1980 r. których sposób myślenie jest właśnie taki. Na dodatek są oni wdzięczni dla PRL, bo dał IM wykształcenie.

    Są setki organizacji polonijnych rozsianych po całym świecie skupiających świadomych i aktywnych społecznie Polaków. Z kolei one są pod KPA - Kongresem Polonii Amerykańskiej, lub KPK - Kanadyjskiej. Władze PRL z sowietami zrobiły co tylko mogły, żeby je rozbić, skłócić. To się dużo na lepsze nie zmieniło...
  • @konserwatystka
    -"@Vars:"AntyPiSowskie opinie głoszone przed wyborami są krecią i antypolską robotą"
    A głoszenie takich poglądów po wyborach już nie jest krecią i antypolską robotą??? Teraz pan się ze mną zgadza ale gęba na kłódkę bo wybory????”-

    To nie tak. Nie wyraziłem się zrozumiale. Moja wina...

    Mam na myśli, że krytykowanie (nawet uzasadnione) NAJSPRAWIEDLIWSZEJ z ISTNIEJĄCYCH partii, przed wyborami nie służy interesom UCZCIWYCH obywateli. To strzelanie sobie w stopę! Niedoskonałą partię powinno się udoskonalać kiedy będzie już rządzić.

    Mówienie prawdy nie zawsze przynosi pozytywne wyniki, a czasami tragiczne. Czasami lepiej coś przemilczeć, żeby nie pogorszyć sytuacji. N.p. po co mówić komuś że jest garbaty, chociaż to jest prawdą? A powiedzieć bandycie, że “ja zapamiętałem twoją twarz i... " będzie ostatnimi słowami w życiu prawdomównego.
  • @Andy-aandy
    -"Musiało to być z ich (towarzyszy generałów) perspektywy "niebezpieczeństwo" całkiem realne, jedyna szansa udanej transplantacji zachowanych jeszcze na emigracji "komórek macierzystych" polskości, ostatnia nadzieja na wzmacniający zastrzyk, który mógł nieco podreperować zmasakrowane tkanki Narodu (zwłaszcza mózgową).”-

    Dzięki za dopisanie ważnych w temacie uwag. Czyli Polonia nie jest, przez wrogów Polski, uważana za niezdolną do przyczynienia się do odrodzenia Polski. To nam dodaje chęci do dalszej aktywności na rzecz “old country” - starego kraju.
  • @Grzegorz Rossa.
    A może tym razem i komputerom nie uda się mylić? Niech żywi nie tracą nadziei i... idą głosować TYLKO na PiS i ZAUFANYCH.
  • @Vars:" Niedoskonałą partię powinno się udoskonalać kiedy będzie już rządzić."
    Ta pana zdaniem "niedoskonała partia" już rządziła i dość skutecznie broniła się przed udoskanalaniem... uwalając lustarcję i .. choćby kupując Możejki i utrwalając socjalizm.
    A teraz kłamie w sprawie "katastrofy", której nie było.
    ( to tak w totalnym skrócie.)

    Garbaty.. bandyta.. hmm...
  • @konserwatystka
    PiS była zinfiltrowana przez jej wrogów, którzy stopniowo byli wyrzucani, lub sami opuszczali. Przywódcy robili co tylko mogli w sytuacji potężniejszych od PiS i połączonych sił nowobogackich złodziei i postkomuny. NIKT by więcej nie mógł zrobić. Z pewnością nie ci krytykujący PiS na NE.

    Użyte rzeczowniki (garbaty i bandyta) miały posłużyć dla wyjaśnienia przykładu szkodliwości brake dyplomacji.
  • @SpiritoLibero
    -"@konserwatystka
    A zamordowała ???”-

    Z dotychczasowych faktów można dojść do potwierdzającego to pytanie wniosku, ale... dotyczy to osób bez wypłukanych mózgów. No i oczywiście płatnych propagandzistów zatrudnionych przez “ministerstwo prawdy” z agencjami w “nadwislanskym kraju".

    Być może dowiemy się więcej tutaj:

    http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016422-23010001.html
  • @Vars: A może tym razem i komputerom nie uda się mylić?
    Ależ oczywiście. Komputery bez cienia najmniejszej wątpliwości się nie pomylą. Podadzą wynik dokładnie taki, jaki wprowadzą specsłużby.

    =========================================================
    „Niech żywi nie tracą nadziei”
    =========================================================

    Wszyscy jesteśmy śmiertelni.
  • Korekta mojego wpisu
    -"Użyte rzeczowniki (garbaty i bandyta) miały posłużyć dla wyjaśnienia przykładu szkodliwości brake dyplomacji.”-

    Sorry... Mój poprawiający błędy w języku angielskim program komputerowy gra tu rolę kreta. :-) Samoczynnie zastępuje on polskie słowa podobne do angielskich. Napisałem “... szkodliwości braku dyplomacji”. I tak powinno być.
  • @AnnaZofia
    -"Bardzo cenne uwagi, konstatacje, emocje...”-

    Dziękuję. B. mi miło, ale to zasługa prof. Jaroszyńskiego. :-)

    Pozdrawiam serdecznie.
  • Młody Polak w Irlandii
    Emigrant nawołuje z Irlandii: IDŹCIE NA WYBORY i ZMIEŃCIE RZĄD TUSKA!

    http://www.youtube.com/watch?v=es_vpKi3mxc&feature=player_embedded
  • @Vars:"PiS była zinfiltrowana przez jej wrogów"
    Każda partia w Polsce była i jest infiltrowana.
    Jak pan wytłumaczy kandydowanie z listy PIsu..w obecnych wyborach takich ludzi jak Sasin i Opara. Sasin był pracownikiem Kancelarii Prezydenta i odpowiedzialny był za sprawdzenie przygotowań wizyty 10 kwietnia.. podobnie jak i Opara, który wsławił się między innymi tym, że wraz ze wspólpracownikami..na cmentarzu, w oczekiwaniu na Prezydenta wyłączył telefon.
    "W Katyniu, gdzie mieliśmy też przypilnować i sprawdzić, czy aby na pewno wszystko, wszystko jest gotowe na przyjazd p. Prezydenta. Generalnie wszystko było gotowe, powoli zbliżał się, powoli zbliżała się godzina przyjazdu p. Prezydenta, my wyłączyliśmy telefony komórkowe, żeby nie zadzwoniły w nieodpowiedniej chwili."
    Tak zeznaje przed komisją Macierewicza pracownik Kancelarii.

    Jak wyglądały przygowowania na Siewiernym wie każdy. Były tragiczne.
    A teraz nie tylko Opara z Sasinem kandydują ale też wspiera ich czynnie Marta Kaczyńska.
    Tak doskonale spełnili swą rolę?

    Gdyby ta katastrofa rzeczywiście miała miejsce to obaj panowie powinni stanąć przed sądem.
  • @konserwatystka
    Z ostatniego zdania wynika, że Pani nie jest przekonana o zaistnieniu katastrofy?

    Uchybienia wymienionych panów w pełnieniu obowiązków służbowych są, moim zdaniem, stosunkowo małe porównując do karygodnych zaniedbań, lub celowych działań na szkodę RP i Polaków, funkcjonariuszy rządu Tuska z ministrami włącznie: Sikorski, Arabski, Graś, Kopacz i wielu innych z premierem na czele. Gwoli rzetelności, należy utrzymać proporcje w ocenianiu błędów i win.

    B. mnie dziwi, że nie razi Panią szczyt zakłamania w chorym państwie, kiedy ludzie rządu nie tylko nie stanęli przed sądem, lecz zostali awansowani i nagrodzeni przez prezydenta.
  • @Vars:"Pani nie jest przekonana o zaistnieniu katastrofy?"
    Jestem przekonana, że katastrofy nie było. NIe tylko dlatego, że fizycznie nie jest możliwe aby samolot spadł bezgłośnie i bezogniowo ale też dlatego, że nie ma żadnych dowodow na wylot z Okęcia.. jest niemożliwe aby żadna z osób odprowadzających nie zrobiła ani jednego zdjęcia czy filmu. Także osoby o których się mówi, że te wizytę obsługiwały zachowują się zupełnie nielogicznie. A i stanowisko Zachodu jest przedziwne.. tak jakby przez swoje zachowanie chcieli powiedzieć nam prawdę.. że żadnej katastrofy nie było.
    Zadałam sobie wiele trudu aby przez ten cały czas prześledzić wszystkie okoliczności zdarzeń.. wszystkie przesłuchania przed komisją Macierewicza i większośc wywiadów ze "świadkami". Prawdziwi świadkowie tak się nie zachowują...

    Zakłamanie w państwie jest powszechne od 45 roku. Uczestniczą w nim wszystkie ekipy rządzące od tamtego czasu. NIe tylko mnie to razi.. to jest szokujące.. może byłoby szokujące gdyby nie było tak permanentne... jest obrzydliwe.
    A najbardziej obrzydliwe jest to, że oszukiwana jest ta grupa ludzi, która ma jeszcze w sobie te resztki patriotyzmu, które nie zostały im wyszarpane przez komunistów.


    Dlatego uważam, że bojkot wyborów jest najwłaściwszym pociągnięciem.
  • @konserwatystka
    Czy Pani zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie oskarżyła najbliższych członków rodzin o współsprawstwo?
  • @Grzegorz Rossa.
    Taak.. a czego?
    Mistyfikacji?
  • @konserwatystka
    Bojkot wyborów nie jest dobrym rozwiązaniem, raczej dopilnowanie ich uczciwości. Ale to będzie trudna sprawa...

    Katastrofa była, TYLKO, że za nią stoją POTĘŻNE siły ze Wschodu, Zachodu, oraz “naszej” (zd)radzieckiej patologicznie pazernej bandy gangsterów bez cienia moralności. Cierpliwości... wcześniej lub później, dowiemy się prawdy i surowych kar dla sprawców.
  • @konserwatystka: czego?
    Pani oskarżyła rodziny, że do spółki z Moskowią wymordowały swoich bliskich.
  • @Grzegorz Rossa.
    Jak mogłam oskarżać kogokolwiek o zamordowanie skoro piszę od czerwca zeszłego roku, że ani zamachu ani katastrofy nie było?
  • @konserwatystka
    Nie napisałem ani o zamachu, ani o katastrofie, tylko o wymordowaniu.
  • @Grzegorz Rossa.
    Otóż to.. to Pan pisze o wymordowaniu.. ja nigdy nic o tym nie pisałam.

    PIszę o mistyfikacji, w której udział biorą wysunięte na pierwszy plan, obie strony konfliktu... konfliktu, kterogo zadaniem jest podzielić Polaków.. i być może w sprzyjających okolicznościach zewnętrznych.. (nasilenie kryzysu światowego, rozpad Unii Europejskiej).. zlikwidować demokratyczną fasadę.. ujawnienie prawdy o mistyfikacji może być klęską całej klasy politycznej. Gdy naród dowie się jak z niego zakpiono... będzie płacz i zgrzytanie... i już nikt po nich nie zapłacze.
  • @konserwatystka
    Czy Pan sama wie, o czym pisze?
  • @Grzegorz Rossa.
    Wiem.
  • @konserwatystka
    Ale Pani nie powie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY