Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 1104 komentarze

Rozmaitości seniora Varsa

Vars - Doświadczony długim życiem na Zachodzie, widzę zza Atlantyku sprawy w Polsce i na świecie często inaczej niż wielu rodaków.

Dywersanci na Nowym Ekranie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kim są i co tutaj robią circ i Rebeliantka? W dzień Kobiet nie wypada im robić kłopotu, lecz ja nie mam żadnej pewności co do ich płci i czy to nie jest jedna i ta sama osoba. Załóżmy, że są kobietami, ale nie to jest  istotne. 
 
Czytając ich wpisy uderza religijność granicząca z fanatyzmem, patriotyzm, nietolerancyjność innych poglądów niż utopijnie prawicowe, itp. Nie warto byłoby zwracać na nie uwagę gdyby nie ich obsesyjne domaganie się świętości od PiS i tylko od PiS.
 
 
Czy deklarowana przez nie Wiara w Prawdę i Sprawiedliwość nie zobowiązuje je do równego wytykania niedoskonałości, a zwłaszcza jaskrawego zła w pozostałych wrogich PiSowi partiach? "Po ich czynach poznacie ich..." mówi Pismo Święte. A ich czyny przypominają mi wyczyny "księży patriotów", szczekających, w sutannach z ambon i radia, agentów NKWD/UBP w okresie stalinowskiego terroru zniewalania Polski. 
 
Skrajnie katolickie, prawicowe, nacjonalistyczne, itp. opinie na prawicowych portalach wydają się być dywersją ze strony wyspecjalizowanej w socjotechnice postkomuny.
 
Jak Państwo to widzicie?

 

 

 

KOMENTARZE

  • To trochę nie tak
    Z jednej strony to wynika (w dobrej wierze) z chęci wyeliminowania błędów w PiSie, tak by zwiększyć tej partii szansę na zwycięstwo.

    A z drugiej... chyba z obawy, ze zostanie się zakwalifikowanym do osób stronniczych. Pewne środowiska w znacznym stopniu narzuciły swój sposób dyskusji.

    Ps.
    Tu nie ma cenzury. Ja sam jestem zwolennikiem PiSu (co prawda od 2005) i bronię go przy każdej okazji ale jestem też wrogiem cenzury:)
  • Vars
    tak, zastanawiająca są wpisy tych dwóch pań/panów.
    Należy wierzyć, że wyrobiony czytelnik blogosfery da sobie radę i nie pozwoli zaszufladkować nE jako oszołomskiego portalu. Możliwe, że takie cele tym paniom przyświecają. Ale już je znamy i omijamy:)
    Pozdrawiam serdecznie
  • @mnich zarazy
    Sorry... Nie takimi metodami pomaga się danej partii zwyciężać. I nie o cenzurę mi chodzi, a o cel takiego działania.
  • @castillon
    Ja nie będę się przejmował banowaniem przez ludzi piszących szkodzące Polsce bzdury. Intuicyjnie je omijam. Szkoda czasu...
    Tylko, że niepokoi mnie ich wpływ na innych, zwłaszcza młodych osób.
  • @Autor
    Zgadza się. Mnie też dotknął z ich strony łomot w odpowiedzi na próbę dyskusji. Przypisywanie słów nie wypowiedzianych, obelgi i insynuacje.

    Jak widać czasem niektórzy chcą być bardziej boscy niż Bóg. To grzech pychy.
  • @Vars
    Tak, myślę, że to czarownice. Spalmy je na stosie. A wcześniej rytualnie wyrzućmy z Ekranu. Bo się wyróżniają. A my tu się zgadzać mamy co do wszystkiego. Wszak zgoda buduje.
    Precz z jątrzycielami! No chyba, że złożą samokrytykę i dadzą się ustandaryzować...


    Za przeproszeniem, idiotyczny paszkwil.
  • @Vars
    Chyba nie jest celem nE popieranie PiS, a celem jest rzetelne społeczne dziennikarstwo bez cenzury. Dyskusja o Polsce, umiejętność kontestacji rzeczywistości.
    Dla Pana poglądy wymienionych autorek to dywersja, czy tu ma być miejsce tylko dla wychwalających partię PIS.
    Dla mnie wartością najwyższą jest prawda, a nie wspieranie kogokolwiek, bo to na ogół źle się kończy.
    Boicie się etykietki oszołomskiego portalu?
    Czy to znaczy, ze można tu zamieszczać opinie "wyważone", czyli co nE ma podążać w kierunku Rzeczpospolitej"

    Pozdrawiam
    fanatyczna dywersantka
  • Lolla
    Ale tek jak bronię tych pań, ta i nasz autor ma prawo takie sądy wypowiadać.
  • naszpilach
    Dokładnie - a PiS może z NE korzystać.
  • @naszpilach
    tutaj Vars tylko napisał, że te dwie blogerki wala w PiS tylko dla samego walenia. A przy tym robia to w otoczce jakichś bogoojczyźnianych refleksji.
    Jak chca, to niech sobie walą.
    Jest wolność słowa, w końcu prędzej, czy później ludzie się zorientuja z kim maja do czynieniena.
    Mnie się akurat podobaja wpisy zwracajace uwagę na czyjeś manipulacje, czy falsyfikaty.
  • @mnich zarazy
    Owszem, istnieje jednak moim zdaniem różnica między opinią a insynuacją.
  • castillon
    Właśnie w ten słuszny wierzy GW i spółka!
  • Lolla
    Ale czy wolność nie polega na tym, że możemy swobodnie się wypowiadać, nawet jeżeli nie zawsze jest to sprawiedliwa wypowiedź?

    Cenzura powinna dotyczyć tylko przypadków skrajnych.

    Ps.
    Jako zwolennikowi PiSu nieraz nuż w kieszeni mi się otwiera jak czytam niektóre teksty:)
  • @mnich zarazy
    Problem w tym, że w dyskusji przypisują oponentom najniższe instynkty bez podstaw ku temu i wtedy to przestaje być dyskusja.
    Żądają respektowania tylko ICH poglądów za JEDYNIE SŁUSZNE i PRAWDZIWE oponenci są traktowani jak głupole i grzesznicy.
  • Tu nie Onet
    Tak więc nie przejmowałabym się tak bardzo wpływem na młodych, wbrew pozorom swój rozum mają. Ktoś z szanownych przedmówców napisał, że warto zaprząc intuicję i omijać rafy i bagienka. Zbanowanie zawsze jest w odwodzie.
  • castillon
    Ja tu bronię zasady tego czym powinien być NE - sferą wolnego słowa.

    Wiem, że to trudne bo większość z nas tu piszących/komentujących wierzy w to co pisze.
  • Zolmar
    To co napisałem castillonowi - wierzymy w to co piszemy i nieraz może to powodować brak dystansu do własnych poglądów.
  • castillon
    My tak naprawdę się nie różnimy w poglądach.

    Po prostu pokory nie da się zadekretować, a nam wszystkim potrzebne jest miejsce gdzie możemy swobodnie się wypowiedzieć - nawet jeżeli nieraz zaleje nas krew:)
  • @mnich zarazy @castillon
    Panowie się rozumieją.
    Dodajmy jeszcze do tego dwie kwestie:
    1. Nie każdy ma coś do powiedzenia
    2. Ważna jest podjęta już wyżej w tej dyskusji kwestia celu, w jakim się określone treści pisze.

    Wychodzi na to, że za wolnością wypowiedzi idzie też wolność szkodzenia komuś/czemuś bądź działania na czyjąś/kogoś korzyść.

    Szkoda, że i manipulować wolno.

    PS. Mnie od tego bana u Circ nie ubyło :)
  • Mnie się widzi, że są to dwie różne osoby i kobiety
    Znają się osobiście - to pewne.
    A co do zarzutu fanatyzmu? Mnie to nie przeszkadza.
    Co do krytyki PiS? Też krytykuję PiS, ale jakby bardziej innych cymbałów.
    W sumie: nie widzę problemu.
    Pytał Pan, więc odpowiedziałem.
    Pozdrawiam
  • @castillon
    Dobry wieczór,
    proszę zerknąć w wolnej chwili: http://kayan.nowyekran.pl/post/5813,niedobrzy-dla-zon

    Przypadkowa mijanka, a jakie wyczulenie i zamieszanie.
  • @castillon
    blogi i komentarze traktuję, jako swobodna wymianę myśli i to nie sztuka dla sztuki, bo wiele przemyśleń innych ludzi rozszerza moją percepcję i pozwala na ogląd rzeczywistości z różnych stron. I dlatego uważam, że każdy ma prawo wypowiedzieć sie, natomiast nie każda wypowiedź jest dla mnie wartościowa, czy nawet zwyczajnie interesujaca. I dlatego niektóre blogi i komentatarów omijam szerokim łukiem (chociaż przyznam, ze czasami daję się złapać na bezwartosciowy dyskurs).
  • @lolla
    Paszkwil? Chyba nie czytałaś ich aroganckich i obraźliwych wpisów, albo jesteś circ pod nickiem lola.

    Czarownice? Napewno - nie, ale czerwone diabły w przebraniu - nie wykluczone.
  • @naszpilach
    "Dla Pana poglądy wymienionych autorek to dywersja, czy tu ma być miejsce tylko dla wychwalających partię PIS."

    Absolutnie nie, ale krytykowanie tylko PiS z sugerowaniem bojkotu PiS w wyborach (bo jest taka sama jak inne partie), jeżeli nie spełni abstrakcyjnych i jedynie słusznych warunków św. circ jest blisko dywersji ideologicznej. O etykietki oszołomów nikt się tu nie martwi, bo to nie nas dotyczy. ;-)
  • @Molier
    Jeżeli ktoś "wali" w PiS, nie podszywając się pod bogobojnego prawicowca pod polskim sztandarem, to jest OK. Wiemy kim jest i ma prawo do wyrażania swoich myśli, ale w/w osoby pozorują na inne niż są. Aż tak "święte" osoby nie używałyby aroganckich słów i tryków.
  • @mnich zarazy
    "Ale czy wolność nie polega na tym, że możemy swobodnie się wypowiadać, nawet jeżeli nie zawsze jest to sprawiedliwa wypowiedź?"
    Nie. Za kłamliwe wypowiedzi traci się respekt otoczenia, a nawet idzie się do więzienia. Tak jest w normalnych krajach.

    "Cenzura powinna dotyczyć tylko przypadków skrajnych."
    Moim celem było zwrócenie uwagi na osoby podszywające się pod aniołów, a służące czerwonym diabłom.
  • @Zolmar
    Przykład mądrości, tupetu i pychy "katoliczki" circ, piszącej do mnie: "Nie rozumie Pan takich pojęć jak Prawda, idea, ustrój, państwo.
    Niestety, to Pan jest wrogiem RP, z powodu słabego umysłu."

    T
  • @finka
    To prawda, że dużo młodych jest inteligentnych i nauczyli się, że to babcia miała rację głosując na PiS, a nie plująca sobie w brodę WMzDużychMiast i szykująca się teraz do wyjazdu za granicę.
  • @LCD
    "PS. Mnie od tego bana u Circ nie ubyło :)"

    To circ ma twardą rękę do banowania. Gdybyśmy byli bliżej niej to chyba policzkowałaby... :-)
  • @berecik
    "Kim są, co robią?
    Nie interesuje mnie to z całym szacunkiem dla autora."

    Mnie też nie. Chodziło mi o to, że nie robią tego czego można by się spodziewać od prawie świętych. To jest zakłamanie i wprowadzanie ludzi w błąd.
  • @castillon & ALL
    "Jako PS - a co na to wszystko autor wpisu, senior Vars? Nie ma Pana wcale..."Przepraszam wszystkich za czasową nieobecność. Moja strefa czasowa jest spóźniona do środkowo-europejskiej o 6 godzin. Kiedy Wy dawno już śpicie, ja wieczorem zdążyłem odpowiedzieć na prawe wszystkie komentarze, za które b. dziękuję.

    P.S. Gdzie Państwo zauważyliście mój wpis? Ja go szukałem na GS i nie znalazłem. Dziwne...
  • Drogi Varsie, napewno żadna z tych pań nie jest dywersantką.
    Z obu paniami spotykam się na forach od dość dawna. Jest faktem, że mają dość ostre, czasami graniczące z fanatyzmem poglądy. Czy to znaczy, że należy je skreślić? Napewno nie! Owszem są ekstremalne w jednych poglądach i liczy się tylko ich prawda, nie żadna inna, sprawdziłem to na sobie, ale czasami się zgadzamy.

    To, że circ zadała takie a nie inne pytania PiS, a innych wogóle pominęła, to świadczy prawdopodobnie o tym, że innych poprostu już skreśliła ze swojego słownictwa. Potraktujmy to zatem jako próbę wpłynięcia na PiS aby stał się bardziej wyrazisty... i to wszystko.
  • @Jurand
    Szanowny Panie,

    prozowlę sobie zauważyć, że nierów ną miarę przykłada Pan do sprawy w swojej wypowiedzi. Wychodzi bowiem na to, że gdy Circ śkreśla, to robi to "poprostu" i "ze słownictwa". Gdy zastanawiamy się (!), co przyświeca tak dziwnej działalności i retoryce, Pan mężną piersią broni obie Panie przed "skreśleniem" pisząc "Napewno nie!".
    "Napewno" używa Pan dość często.

    Cóż, ja pańskiej pewności nie podzielam. Mam tez prośbę, by przykłądał Pan równą miarę do wypowiedzi wszystkich osób.

    "Potraktujmy to zatem jako próbę wpłynięcia na PiS aby stał się bardziej wyrazisty... i to wszystko."
    Co znaczy "bardziej wyrazisty"? Właściwie nic konkretnego nie znaczy.
    Natomiast w komentarzach Circ pojawiają się konkretne WARUNKI:
    poparcie dla PiS wtedy i tylko wtedy, gdy JK poprze/obieca Intronizację, poparcie dla PiS wtedy i tylko wtedy, gdy Sakiewicz przeprosi Wielgusa. Czytał Pan?... W zasadzie nie wiem, czy oba warunki są konieczne do spełnienia, czy wystarczy tylko jeden. A może są jeszcze inne, których nie doczytałam?
    O ile nie mam nic przeciwko Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, o tyle jestem zdecydowanie przeciwna szkalowaniu Blogerów i Komentatorów publicznie poprzez wymyślanie im od komunistów, wrogów Kościoła, niewierzących, wykluczania z grona katolików.
    Panu to nie przeszkadza? Za to twierdzi Pan, że "napewno" nie jest to dywersja i chodzi o wyrazistość PiSu.
    Rozumiem subiektywne stanowisko, każdy ma do niego prawo. Pana proszę o zrozumienie mojego komentarza.
  • @All - zwolennicy Varsa
    Poproszę o przykłady mojego:

    fanatyzmu, nietolerancji, utopijności poglądów, obsesyjnego domagania się świętości od kogokolwiek, szczekania, nacjonalizmu, nagannych celów, pisania bzdur, łomotu w odpowiedzi na próbę dyskusji, obelg, insynuacji, pychy, walenia w PiS dla samego walenia, manipulacji, falsyfikatów, przypisywania oponentom najniższych instynktów, traktowania kogoś jako głupola i grzesznika, szkodzenia komuś, działań dywersyjnych, paszkwilanctwa, arogancji, obrażania kogoś, bycia czerwonym diabłem, bycia czarownicą, podszywania się pod bogobojnego prawicowca, udawania prawie świętej, zakłamania, szkalowania kogokolwiek, wymyślania komukolwiek od komunistów, wrogów Kościoła, niewierzących, wykluczania z grona katolików.

    Uprzejmie proszę o stosowne cytaty z moich wypowiedzi.

    ;)))
  • Ciag dalszy
    Dla ułatwienia podaję, że napisałam na NE 6 postów i 394 komentarze. Więc da się przejrzeć wszystkie, aby znaleźć stosownych diabłów na końcu szpilki.

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w śledzeniu.

    Aha, zgodzę się uchodzić za czerwonego diabła i czarownicę, jeśli na tą okoliczność zostanie znaleziony jeden(słownie: jeden) cytat.
  • Dlaczego tak stawiam sprawę?
    Bo władza musi się nawrócić i to nie jest moje widzimisie. Zagrożone jest życie tego narodu!
    Wy dbacie o swoje czerwone tyłki, ja dbam o Prawdę, bo jestem realistką. Doświadczenie pokoleń uczy, jak widać nie wszystkich.

    "Powstanie Warszawskie wybuchnie po szesnastu miesiącach od pierwszych objawień i ostrzeżeń Maryi. W sierpniu 1944 roku młodych warszawian rozpiera chęć walki ze znienawidzonym wrogiem, ruszą więc naprzeciw potędze militarnej Niemców z gorącymi sercami, z butelkami napełnionymi benzyną, ale… bez błogosławieństwa Bogurodzicy.
    Dowództwo nie czuło potrzeby oficjalnego zawierzenia akcji zbrojnej Patronce miasta. Owszem, indywidualnie zawierzano się Maryi Łaskawej, modlono się na różańcu, przyjmowano sakramenty, uczestniczono w polowych Mszach świętych (co w swojej książce wspomina s. Maria Okońska), lecz oficjalnego – jak za Marszałka Piłsudskiego – zawierzenia akcji zbrojnej Bogu Najwyższemu nie było! Po 47 latach w dniu święta Najświętszego Imienia Maryi, 12.09.1991r., w Sastin, Narodowym Sanktuarium Słowacji, w orędziu skierowanym do ks. Stefano Gobbi’ego Maryja dobitnie wyjaśni kwestię oficjalnego zawierzenia na przykładzie odsieczy wiedeńskiej: Turcy zostali pokonani, gdy oblegali Wiedeń i grozili zniszczeniem całego chrześcijańskiego świata. Przewyższali żołnierzy świętej Ligi liczbą, siłą, uzbrojeniem i czuli, że do nich należy zwycięstwo, ale: wezwano Mnie publicznie, i publicznie proszono o pomoc, Moje Imię zostało wypisane na proporcach i było wzywane przez wszystkich żołnierzy. To za Moim wstawiennictwem miał miejsce cud zwycięstwa, który uratował świat chrześcijański.
    Matka Łaskawa w ciągu 16 miesięcy wielokrotnie uprzedzała, że jedynym sposobem na pokój i zakończenie wojny jest nawrócenie, modlitwa i pokuta, nie zaś pięści i butelki z benzyną."

    http://objawienia-nieznane.blog.onet.pl/Objawienia-w-Siekierkach-w-194,2,ID417985302,n
  • Co wy sobie myślicie, że każdego katolika będziecie nazywać agentem?
    Tylko dlatego, że uwierzyliście komunie i masońskim mediom?
    Weżcie sobie lustro.
  • Komuszki.
    .
  • @Rebeliantka przepraszam za wszystkich
    Zgoda miała byc, wszystkich czytam i szanuję.Pozdrawiam.
  • @Zolmar i Castillon
    Trafnie ujęliście istotę zjawiska. Z jedną z tych pań całkowicie nie ma dyskusji. Druga to wg mnie tylko ostre poglądy, ale mózg nie zakuty, więc jako bloger - cenna.
    Oczywiście podobny zarzut nie jest przywiązany do płci:). Tu też obowiązują parytety:))) i skutkiem tego można znaleźć panów równie... hmmm... powiedzmy, że dziwych. Ale nie o dziwnosci chciałam.

    Chiałam natomiast o Waszej trafnej diagnozie: obelgi i nadinterpretacja w odpowiedzi na próbę dyskusji, pycha, "pastereczka", "wszyscy durnie" i tylko tam" gdzie szlachta orać każe". - Trafnie ujęte.
    N.b. zjawisko to jeszcze by uszło, ale idźmy dalej: "jej dominująca rola w rozumieniu intencji i myśli papieskich" oraz "porusza problemy i tematy arcyważne, dotyczące fundamentów prawa czy obecnej struktury społecznej, deprawowanej talmudycznymi wykrętami". - To już gorsza sprawa.
    Nie oceniając osób, także widzę niebezpieczeństwo "zepchnięcia nE w przestrzeń talibanu". No, bo leming niechby przypadkiem, niechby znęcony wejdzie tu i co poczyta... Leming wszak do refleksji jest organicznie niezdolny.
    No, ale na nE jest masa innych tekstów i takie a la Talib może tylko dodają Ekranowi smaku. A o gustach się nie dyskutuje:).
    Pomijam kwestię kultury w podejściu do dyskutantów, bo "koń jaki jest każdy widzi" - Autor każdego bloga mówi tu sam za siebie swoimi tekstami, to ja już nie muszę:). I mniejsza o resztę dywagacji;) Szkoda czasu:).
    Jedną tylko refleksją chcę się z Wami podzielić. Ja Was otóż bardzo proszę, nie róbcie sobie wyrzutów typu "a wolność słowa?":) Tamte osoby (nie tylko w/w Panie, innych z tej ligi też by na nE znalazł) nie robią sobie bowiem ceremonii z tą sprawą:). Znaczy w sensie dialektycznym;). Mniejsza o uszczypliwości. Chodzi mi o to, że:
    - Jak się komuś z Was coś w ich tekstach nie spodoba, to bez wyrzutów - dawac znać do Admina i nie mydlić sobie samemu oczu "wolnością słowa"; - Obelgi wobec rozmówców to nie jest coś, co można tolerować;
    - Wpływ na innych da się zniwelować pisaniem innych tekstów, przez innych blogerów, bliższych starożytnej zasadzie złotego środka (św. Augustyn TEŻ się do niej odwoływał, czy może mi się zdaje - hihi);
    - Od nauki katolickiej mam Katechizm KRK a nie blogi, proszę Pań i Państwa :);
    - Kwestia czy to lub inne stanowisko nie stanowi herezji (pojawił się i taki zarzut), znacznie wykracza poza cele jakie stawia sobie Ekran oraz poza kompetencje przeciętnego blogera. W razie "wu" - jest od tych rzeczy biskup miejsca i do niego każdy katolik ma obowiązek się udać w razie wątpliwości, czy aby jakiś nasz brat nie mąci innym w głowach herezją.
  • @Repsol - Mnie proszę uprzejmie wyłączyć z tych przeprosin:).
    Otóż z Rebeliantką kilka razy się na forach spotkałyśmy i zawsze pełna kultura + próba zrozumienia drugiej strony i/lub wykazania błędu (ale w logicznym rozumowaniu, nie obelgach rzucanych ex cathedra a nie wiadomo z czyjego nadania).
    Co zaś do circ, to ja (wraz z paroma prostakami, debilami, komuchami o czerwonych tyłakch i zapomniałam kim jeszcze) inaczej rozumiem słowo "realizm":). O "komuszkach" już zamilczę:).
  • @Repsol
    Proszę nie przepraszać za tych, którzy o Rebeliantce słowa nie napisali. Proponuje przeczytać najpierw dokładnie wszystkie komentarze.
    Upoważnienia do wypowiedzi i działania w moim imieniu Pan nie posiada, zatem proszę nie próbować takiej reprezentacji.
  • @ All
    Przecież ja przepraszam,w swoim imieniu to jaki problem.
  • Nie wiem jak Rebeliantka,
    ale circ to chyba zwolenniczka Marka Jurka, która postanowiła w imię Boże zaszkodzić nieco PiSowi :)
  • @LCD
    Dał Pan b. trafne odpowiedzi Jurandowi i Repsolowi. Dziękuję.
  • @autor
    Przeczytałam zalinkowany artykuł circ nie widzę, w nim żadnego fanatyzmu.
    Czy w takim razie ks Małkowski i Ci co go zamieszczają na Ekranie też są dywersantami. On głosi podobne tezy jak circ. Proszę posłuchać. Ina Mina, kiedyś napisała, ze wszystko co się robi wynika z wartości i moim zdaniem ma rację. Dlatego pytanie o wartości jest jak najbardziej zasadne.
    Dlaczego circ nie pisze o innych. Wiem tylko co powiedział ks. Małkowski, ze hierarchia kościelna się może nawrócić, ale nie wierzy, ze obecnie rządzący mogli Intronizować Chrystusa Króla, bo to ludzie podli. Jedynie PiS, mogłoby to uczynić, ale na razie się boi.
    Sama napisałam fanatyczny tekst, który miał być tylko zachętą do przeczytania książki.
    U Rebelianki to już zupełnie nie wiem, o co Wam chodzi. Dla mnie wszystkie jej komentarze są konkretne i fachowe.
  • @Vars
    Jestem osobnikiem płci żeńskiej. :)

    Tego rodzaju odpowiedzi, nawet jeśli są trafne, co do swojego przedmiotu nie dają mi satysfakcji. Byłoby znacznie lepiej, gdyby nie było potrzeby ich redagować.
  • @Rebeliantka re: All - zwolennicy Varsa
    Pani podane przykłady są pomieszane z rozmaitych wypowiedzi i wiele z nich nie dotyczą Pani, ani circ.

    Przykłady:
    - "szczekanie" użyłem ja pisząc o stalinowskich "księżach patriotach"
    - "paszkwilem" nazwała mój wpis lolla
    Na więcej nie mam chęci, ani czasu...
  • @Repsol
    Dziękuję
  • @naszpilach
    Dziękuję
  • @ ALL - do wszystkich i circ
    "Co wy sobie myślicie, że każdego katolika będziecie nazywać agentem?
    Tylko dlatego, że uwierzyliście komunie i masońskim mediom?
    Weżcie sobie lustro."

    "Komuszki.
    ."

    To są tylko dwa przykłady arogancji i znieważania inaczej myślących osób. Pani nie ma ogłady, tak jak reszta kliki POlikotów. Nie mam dowodów, że jest Pani na ICH liście płacy, ale niewątpliwie Pani TYSIĄCE wywodów na wielu portalach są IM na rękę.

    Pani szkodzi najlepszej partii, dla odbudowy z zacofania, uzależnienia i wszechobecnej korupcji postkomunistycznej Polski, jaką jest PiS. I o takiej dywersji tu mowa.

    Jeżeli PiS jest dla Pani aż tak niedobra, to niech Pani założy własną, obok prawie niezauważalnych, a o finansowanie i propagandowe wsparcie poprosi b. esbeków w WSI, rządzie i ich merdiach.
  • @Vars
    Skoro Pan nie ma czasu, to nie dowiem się, które mnie dotyczą.

    Tym niemniej interesujące byłoby dla mnie dowiedzenie się, jaką dokładnie wypowiedzią zasłużyłam sobie na takie Pańskie podsumowanie:

    "A ich czyny przypominają mi wyczyny "księży patriotów", szczekających, w sutannach z ambon i radia, agentów NKWD/UBP w okresie stalinowskiego terroru zniewalania Polski".

    Pragnę zauważyć, że moje posty i komentarze przyrównał Pan do działań "agentów NKWD/UBP w okresie stalinowskiego terroru zniewalania Polski".

    Chciałabym wiedzieć, które to?

    Bo jeśli nie ma takich wypowiedzi, to powinien Pan napisać odrębną notkę z wyjaśnieniem, że się Pan zapędził w polemicznym zapale i przeprasza Pan za te - co tu dużo mówić - nikczemne sformułowania.

    Jeśli ma Pan dość odwagi osobistej.
  • @castillon
    Staram się koncentrować na własnej robocie i unikać wojen.
    Pewnie nie da się. Mam w planie teksty na takie tematy z obszaru tabu, że pojawi się krytyka mojej skromnej osoby.
    Nie mam kompleksów wobec cirk. Nie atakowała mnie zresztą osobiście. Domyślam się, jakie są źródła gorliwości "cirkowej Osoby", której "cnoty" tu roztrząsacie. Raczej mają swe źródło w pewnych nurtach katolicyzmu niż w polityce. Objawienia Rozalii Celakówny o konieczności Intronizacji Chrystusa na Króla Polski to pierwszy z brzegu przykład. Wczoraj napisałem tu mój komentarz, dziś przeczytałem dyskusję pod notką.
    Cokolwiek można powiedzieć, to Rebeliantka ma zupełnie inny styl prowadzenia debaty niż cirk. Wrzucanie do jednego wora tak różnych osób to nadużycie.
    Pozdrawiam
    PS. A tak na marginesie. Nie będę udowadniam cirk, że jestem niewinny, bo przecież w Środę Popielcową zgodzę się z nią, że grzeszny jestem. Nie jej jednak sądzić o moich grzechach. Każdy daje sam sobie świadectwo.
  • @naszpilach
    Jeśli Pani nie widzi Pani u circ fanatyzmu (a ten jest mniej szkodliwy niż inne jej cechy i działalność) to proszę poczytać więcej. Powtarzam "dobrymi intencjami droga do piekła...". Tutaj widzę podszywanie się pod dobre intencje.
  • @LCD
    Za błąd (Pan...) mocno Panią przepraszam. Nie jestem doskonałym...
  • @Vars
    W odniesieniu do circ napisał Pan:

    "Tutaj widzę podszywanie się pod dobre intencje".

    Proszę to sprecyzować. W przeciwnym przypadku mamy do czynienia z pomówieniem
  • @Rebeliantka
    "Stosuje Pan obrzydliwe techniki retoryczne. Kiedyś świadomych obywateli, zatroskanych o państwo, nazywano zaplutymi karłami reakcji. Czym się różni Pańskie nazewnictwo od takich ubeckich wynalazków?"

    To były Pani słowa do mnie w obronie absurdalnych ataków circ. To głównie dlatego uznałem, że jesteście do siebie podobne. Przedtem o Pani zupełnie nie słyszałem, no i...przereagowałem. Za co przepraszam.
  • @Łażący Łazarz
    Dziękuję za wyjaśnienie statusu Rebeliantki. Pomimo jej popierania pomysłów circ, już ją przeprosiłem.
  • @tipsi
    "Nie wiem jak Rebeliantka,
    ale circ to chyba zwolenniczka Marka Jurka, która postanowiła w imię Boże zaszkodzić nieco PiSowi :)"

    Dobre!... :-) "Nieco" jest niedomówieniem. Pozdrawiam.
  • @Vars
    Dziękuję za przeprosiny.

    Więc wyjaśniam, dlaczego zareagowałam wyżej wymienioną przez Pana wypowiedzią. Mianowicie napisał Pan o circ:

    "Przykro mi, że ściągnęła Pani dyskusję do poziomu Palikota. Znacie się osobiście i próbujecie rozbijać PiS innymi nieco metodami? A kysz..."

    W mojej ocenie nie ma podstaw do przypisywania circ jakichkolwiek złych intencji, a już szczególnie działań skierowanych przeciwko Polsce. Nie utożsamia ona jednak interesu Polski z interesem PiS. Chciałaby, aby PiS odpowiadał jej marzeniom. Używa dosadnego, barwnego, kontrowersyjnego języka, ale nie po to, aby kogoś zohydzić, tylko po to, by zaakcentować swoje tezy.

    Język na pewno budzi kontrowersje, ale jak można zarzucać circ rozbijackie działania, skoro ona chciałaby, aby PiS spełnił jej wyobrażenia o idealnej partii?

    Jako wyborca ma prawo do marzeń i oczekiwań, nawet artykułowanych emocjonalnie. Tak uważam. Z tego powodu będę bronić circ.
  • @circ
    "Komuszki.
    ."

    Mam nadzieję, że na taką obelgę nie odpowie ktoś słowem z k na początku. ;-)

    Nie dajmy się sprowokować i zniżyć do dna. To nie nasza klasa.
  • @Rebeliantka
    Obrona szkodzącej Polsce circ, bo ona to czy tamto, nie ma uzasadnienia. Niech circ założy własną partię.
  • @Vars
    Niestety, tu nie Ameryka. Tutaj układ polityczny jest zabetonowany.

    Byłoby zdrowiej, gdyby mogły powstawać podmioty polityczne walczące skutecznie o wyborców z istniejącymi partiami.

    Niestety, mamy ordynację proporcjonalną w wielkich okręgach wyborczych (nawet 12-mandatowych), 5%- próg wyborczy, bardzo wysoko ustawioną poprzeczkę, jeśli chodzi o zgłaszanie kandydatów i finansowanie z budżetu wyłącznie dla wielkich ugrupowań. Nadto posła nie można odwołać w trakcie kadencji, a w Konstytucji zapisano, że posłów nie wiążą wyborcze instrukcje, czyli nie odpowiadają oni przed wyborcami. W partiach nie ma prawyborów, tylko kandydaci wskazywani są przez struktury partyjne. To wszystko sprzyja partyjniactwu, niestety także w wysoko notowanej przez Pana partii.

    Niewątpliwie najlepszej spośród obecnych w parlamencie ugrupowań, ale dużo za słabej w stosunku do potrzeb. Za słabej kadrowo dla realizacji programu niezbędnego dla Polski.
  • @Vars
    > "Nieco" jest niedomówieniem.

    No, ona to może by chciała bardzo, ale jest w stanie tylko nieco :)
  • @tipsi
    A ja żałuję, że marzenia circ - związane z PiS-em - nie mają szansy się spełnić.

    Bo ona ma wartościowe pragnienia w porównaniu z wieloma zwolennikami PiS, którzy prawie nic od niego wymagają.
  • @Rebeliantka
    Cały problem (i dyskusja) nie w tym, jakie są pragnienia circ względem PiS (bo tu w wielu punktach można się zgodzić), ale jaki jest jej stosunek do rozmówców. A jest taki, że większość, po wymianie zdań, nie chce mieć z nią więcej do czynienia.
  • @LCD. Nie dajmy się zwariować.
    LCD, myślę, że nie zrozumiałaś o co mi chodzi, a chodzi o to aby nie szafować oskarżeniami o agenturalność zbyt pochopnie! Jak zaznaczyłem z circ i Rebeliantką spotykam się na forach od dość dawna. Circ ma poglądy ultra katolickie, i dobrze, to są jej poglądy, ale czy to znaczy, że jest dywarsantką? Nie dajmy się zwariować, nie szukajmy w każdym, kto ma takie czy inne pretensje do PiS "wroga ludu". Nie tędy droga!

    Kilka dni temu miałem z circ i Rebeliantką dość ostrą dyskusję na temat Wielgusa. Nie zgadzaliśmy się pod żadnym względem. Czy to znaczy, że mam je przekreślić i nazwać dywersantkami?

    " O ile nie mam nic przeciwko Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, o tyle jestem zdecydowanie przeciwna szkalowaniu Blogerów i Komentatorów publicznie poprzez wymyślanie im od komunistów, wrogów Kościoła, niewierzących, wykluczania z grona katolików."

    LCD to nie dywersja, to jest poprostu circ. Zawsze taka była. Zawsze próbowała narzucać swoją wizję, swoje zdanie. Jak dotyczczas... chyba jej się to nie udało. Nie zapominaj, że to właśnie jej pomysłem były Legiony. Jest faktem, że w miarę rozwoju pomysłu, swoim postępowaniem, opiniami i bezkompromisowością, tą raczej negatywną, zdążyła ten pomysł pogrzebać niemal w całości. Ale pokazała, że jest możliwość zjednoczenia ludzi wokól czegoś.

    Co do Wielgusa. Niestety zamieszał w głowach wielu ludziom. Wielu ma go niemal za narodowego bohatera. Ale na ten temat już się wypowiadałem i nie mam ochoty czynić tego powtórnie.

    Ale wracając do "wyrazistości PiS", otóż jeśli ktoś chce pomagać PiS, abstrachując od pomysłów circ odnośnie Wielgusa, musi wskazywać to co mu się nie podoba w działalności i programie PiS. Zachwyty wprowadzają partię, każdą, w stan hibernacji. Czym to się kończy? Kosmicznym laniem w dniu wyborów!

    Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno.
  • @Jurand
    Zrozumiałam, co Panu chodzi, Jurandzie. Poprosiłam Pana jedynie o przykładanie równej miary.
    Pan ponownie prezentuje punk widzenia: "Circ taka jest". I kropka.
    Idąc tym torem wypadałoby powiedzień "X czy Y też taki jest. Wyzywa od agentów I kropka."
    Czy o to nam chodzi?
    Poprosiłam Pana, by wymagał Pan tak samo. Nie wypada o jednych pisać "zawsze tacy byli i są", akceptować to i tłumaczyć tym każde postępowanie, jednocześnie wymagając od drugich zmian na lepsze i pracy nad sobą.
    Może sprawiedliwie (po ziemsku) i uczciwie byłoby wymagać od wszystkich?... albo od nikogo?
    Widzi Pan zdecydowany brak równowagi? Proszę na spokojnie popatrzeć.

    Nie należę do żadnego ugrupowania. Czy chcę pomagać PiS? Odpowiem: nie jest dla mnie priorytetem interes konkretnych osób (ugrupowania). Zależy mi na Polsce i uważam, że należy działać na jej korzyść KONKRETNYMI krokami wyprowadzonymi z obecnych REALIÓW. Jeśli to jest mental komuszy, to nie mam pytań :)

    Nie wiedzę na nE zbyt wielu Osób, które zachwycałyby się PiSem. Widzę sporo rzeczowych wpisów, pomysłów na konkretne działania, dużo ciekawych i prawdziwych ocen stanu rzeczywistego. Niestety, widzę też krytykanctwo. Bez alternatywy, ale tak dla zasady, albo wręcz na zmęczenie. Każdemu wolno pisać.
  • @tipsi
    "Nieco" jest niedomówieniem.

    No, ona to może by chciała bardzo, ale jest w stanie tylko nieco :)"

    Wielu innych i ja też mamy takie wrażenie.
  • @LCD. Równa miara dla wszystkich?
    Niestety muszę Cię w tym momencie rozczarować. Nie przykładam równej miary do wszystkich. Jeśli chodzi o PO to już dawno wyrzuciłem miarę. PO i jej członkowie to dla mnie banda zdrajców, geszefciarzy, malwersantów, bandziorów, pospolitych złodzieji, leni i półgłówków, a co do ich klijenteli wyborczej, mam nie lepsze zdanie. PSL i SLD nie odskoczyło daleko od tego wizerunku, a więc.... jaką miarę mam stosować? Czy widzisz jakiekolwiek punkty styczne między PiS i PO/PSL/SLD, bo ja żadnych. Jak widzisz, jeśli circ myśli to samo o POPSL/SLD......

    Reasumując. Wymaganie stawiam jedynie PiS. Dla reszty rezerwuję "wysokie miejsca"......

    Oczywiście, masz rację, w wielu wypadkach jest to krytykanctwo lub jeszcze gorzej zwykłe czepianie się, ale taka jest już blogosfera, i należy podchodzić do tego co ludzie piszą z lekkim dystansem, a do circ z dużym dystansem, ale nie należy obwiniać jej o agenturalność.
  • @Piotr F. Świder
    Rebeliantkę zbyt pochopnie postawiłem obok circ, za co ją przeprosiłem.

    IMHO circ nie może być aż tak świętą. Zdradza to wiele aspektów jej osobowości. Jej celem jest dokopanie PiSowi pod płaszczem szukania cnót, których sama nie posiada.

    Jeśli jest inaczej, to tylko dobry (niekomuszy) psycholog mógłby jej pomóc. Pozdrawiam.
  • OFF TOPIC
    "Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś przekleństwo, idą dalej bok w bok i krok w krok. Cały szereg ludzi zajmujących w państwie naszym wysokie stanowiska przeszedł przez służbę szpiegowską u obcych, nasze partie polityczne szpiegowały płatnie na rzecz obcych, a nawiązane wówczas kontakty pozostaja do dziś dnia nie zerwane – wypłacone wówczas rachunki znajdują się do dziś dnia w dossier obcych gabinetów.
    Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych co służą obcym…”

    Marszałek Józef Piłsudski
  • @Jurand
    Niepotrzebnie zaprzągł Pan do wywyodu partie polityczne. W dodatku PO/PSL/SLD.
    Równa miara do wszystkich, o którą Pana poprosiłam, dotyczy wszystkich, którzy biorą udział w dyskusji, sę jej stronami. Jak pewnie Pan zauważa są to wyłączne Katolicy, przynajmniej tak wszyscy deklarujemy.
    Poszerzanie kręgu o resztę sceny politycznej (!) jest kompletnym zejściem z kursu i tematu.
    Poprosiłam Pana, żeby zweryfikował Pan swoje pobłażanie dla Circ z jednoczesnym wymaganiem od Blogerów obdarowanych przez tą Panią epitetami, aby przyjęli, że "Circ taka jest". Zatem wróćmy do tego.
    Dlaczego tu nie stosuje Pan równej miary? Dlaczego nie zaleci Pan Circ patrzenia na wpisy innych "z dystansem"?
    Przecież DYSTANS jest dobry, gdy ktoś miesza innych z błotem sugerując (wręcz uznając za pewnik!), że wychodzą z komunistycznych domów, że jedynie podają się za wierzących i są wrogami KRK.

    Poucza Pan i upomina spore grono komentatorów. Nie potrafi Pan upomnieć jednej osoby... "bo taka jest"?

    Circ nie życzy sobie, by z katolików robić agentów. Zgoda. Ja nie życzę sobie, by Circ robiła z katolików wrogów KK i komunistów.
  • @LCD. Drobne nieporozumienie
    Z pani komentarza wycignąłem niewłaściwe wnioski. Wydawało mi się, że chodzi pani o równe traktowanie wszystkich sił politycznych w Polsce. Tymczasem chodziło o rówwne traktowanie osób piszących komentarze czy blogi.
    Przez parę lat mojego życia nauczylem się jednego, że sprawiedliwie to wcale nie znaczy równo. Ale to tak na marginesie. Tym bardziej nie można traktować wszystkich blogerów czy komentatorów równo. Każdy ma swoje zapatrywania, doświadczenia z ktorych wychodzi, charakter, każdy jest indywidualistą. Circ jest fantyczką i wielką indywidualistką. Niektórzy blogierzy określają ją jako lekko "kopniętą". Nie ja, ale to tylko sprawa doboru słów.

    Jest faktem, że obrażanie komentatorów czy blogierów nie powinno mieć miejsca, ale kiedy dyskusja zaczyna być ostra, pewni ludzie nie wytrzymują i zaczynają "wycieczki personalne". Zdarza się to przeważnie w przypadkach kiedy brakuje argumentów. Aby nie zaogniać sytuacji jedynym sposobem jest wycofanie się z dyskusji. Ale niestety jest jeden problem z tym "sposobem". Dużo łatwiej jest powiedzieć niż wykonać. Pozostaje dostosowanie się do "poziomu" obrażającego i potraktowanie go z "grubej rury", co nieraz czyniłem, z tym, że należy to robić na zimno. Zacietrzewienie powoduje tylko poważne problemy.

    Proszę nie zapominać o jednej rzeczy. Dzisiaj dyskutujesz z kimś bez mała na "noże". Jutro w innej sprawie, z tym samym adwersarzem, wyjadacie sobie bez mała z dziubków. I to jest najpękniejsza rzecz na blogosferze.

    PS. Powtarzam raz jeszcze. Stykając się z Izą na różnych blogach już dość długo, napewno nie jest agentką. To jest Iza i taka była , jest i będzie. Proszę się uśmiechnąć i....życzę dystansu.
  • @LCD. W uzupełnieniu.
    Ażeby było jasne. Nie pouczam i upominam nikogo!!!. Poprostu wyrażam swoją opnię!!!

    Wygląda na to, że wkroczyła pani na drogę, którą kroczy circ. Takie jest moje odczucie.
  • @Jurand
    Ależ mnie tego dystansu i uśmiechu nie brakuje :) O to może być Pan spokojny.
    Nie brakuje mi także odwagi, by się na pewne zachowania nie zgadzać. Nie odpowiadam natomiast tym samym i uważam to za właściwą postawę. Unikam emocji. Lubię merytoryczne dyskusje. Gdy z kimś nie można merytorycznie, nie przeszkadza mi, że ktoś nawet i zbanuje.

    NIE WIEM, czy Circ jest agentką i jakie motywy przyświecają działalności tej Pani na nE. NIE OSĄDZAM. Poznaje się po owocach, a świadectwo każdy wystawia sobie sam.
    Myśleć i rozpoznawać nie można nikomu zabronić. Sugerować uśmiechanie się i dystansowanie w miejsce nie zezwalania na ataki ad personam - nie wypada. Ale to moja opinia :)

    PS. Nie dyskutuję "na noże". Słowa mogą ranić i zabijać. Po co? Za najpiękniejsze w blogosferze nie uważam bynajmniej tego, co Pan za takie uważa.
    Za najpiękniejsze uważam to, że uczestnicząc w blogosferze można się rozwinąć, dostrzec i przemyśleć inne aspekty otaczającej rzeczywistości. I można robić to pięknie. Po katolicku.
    To, czy ktoś mi pije z dzióbka, czy się ze mną nie zgadza, nie jest najważniejsze, ponieważ nie znaczy to nic, gdy rozmówcy tylko się w sobie nawzajem przeglądają. Jeśli wychodza z rozmowy choć odrobinę bardziej świadomi i lepsi - jest pięknie.
    Pozdrawiam :)
  • @Wszyscy
    Autor napisał:
    "Skrajnie katolickie, prawicowe, nacjonalistyczne, itp. opinie na prawicowych portalach wydają się być dywersją ..."
    a posłuchajcie tego :
    Skrajnie polskie ,patriotyczne opinie...
    co znaczą te słowa?

    samo sformułowanie "skrajnie katolickie" pochodzi przecież z propagandy komunistycznej.

    a czy na portalu prawicowym nie można głosić skrajnych opinii prawicowych?
    a może nie chodzi o treść tylko o formę ?

    Z jednym się zgodzę :
    od czasu do czasu każdemu puszczają nerwy i wówczas używamy słów za ostrych a czasem nawet nieadekwatnych.

    ja także "wytykam" PiSowi ponieważ uważam, że to ugrupowanie w przeciwieństwie do innych może i powinno się zmienić
    natomiast np. ugrupowania typu PO, SLD,PSL według mnie nie mają nawet moralnego prawa uczestniczyć w polityce.
    - prawda jak skrajna opinia?
    Więc jeżeli oczekujecie powśćiągliwości w formie to także i Wy o nią dbajcie.
    Pozdrawiam
  • @LCD
    Mi też nie ubyło. Mówię o circ.
    Ale mimo wszystko będę ją bronił. To dobra osoba. Trochę zamotała się w swoich wizjach ale nie zasługuje na takie insynuacje jak ze strony gospodarza bloga.

    A już Rebeliantka z całą pewnością nie. Niniejszym protestuję!
  • PS
    Autorze. Szklanka zimnej wody nie zawadzi.

    Pozdrawiam.
  • I jeszcze jedno...
    Obydwie Panie znam. I mimo,że nie zawsze pałamy do siebie sympatią to się szanujemy.
    Pana nie znam...
  • @mnich zarazy
    Owszem Mnichu, "nasz autor ma prawo takie sądy wypowiadać."
    Tylko, że jeśli rzuca się taki granat to trzeba mieć twarde dowody.
    A ja takich tu nie widzę...

    Pozdrawiam.
  • @lolla
    Dobrze powiedziane :D)))

    Pozdrawiam.
  • @Vars - No właśnie.
    To szkodnik. - Pod płaszczem słusznej ideologii są jakieś dziwne rzeczy.
    Zwodzi ludzi prawicowością i katolicyzmem (wg mnie jest dość daleka od katolicyzmu, przynajmnej to co czytam często jest NIEkatolickie).
    Projekt Legionów - słuszny i potrzebny, zagrzebała (jak zauważył jeden z rozmówców) pod gruzami jakichś nierealistycznych, utopijnych i wręcz szkodliwych pomysłów. Najpierw zerwała ludzi do czynu a potem zagrzebała ich w gnoju. Masz rację, to jest szkodliwe. Pozostaje otwartym pytanie, czy ta pani tak sama z siebie, czy też ktoś jej w tym "pomaga". Na to pytanie nie znam odpowiedzi. Nie będę zatem stawiać zarzutów. W każdym razie podjerzenia można mieć przeróżne (bo róóóóżne wnioski można wysnuć na podstawie przejawów działalności circ) i w związku z tym nie rozumiem tego "najazdu" na Ciebie.
    Pani circ nie jest ani oświecona, ani nie ma monopolu na prawdę (ani też na wykładnię nauki katolickiej, czy też na pewność tego o czym myśli papież). Mówienie o tym nie stanowi obelgi wobec niej - to proste stwierdzenie faktu. Jako takie nie powinno więc wzburzać umysłów.
    Hmm... dziwna debata.
    Może po prostu (wobec działań, co do których nie mamy pewności, czy aby nie są prowokacją lub krecią robotą) odwołajmy się do własnego zdrowego rozsądku tudzież liczmy na ten rozsądek u innych?
    Pozdrawiam, miłego dnia.
  • @Rebeliantka - Trafna diagnoza.
    W tym co wymieniłaś tkwi jedno ze źródeł słabości Polski, łatwość sterowania nią z Kremla lub przybuduwek.
  • @bez kropki
    10/10
    I szacunek.
  • @LCD - AMEEEEN!
    Mam na myśli Twoje: "Ja nie życzę sobie, by Circ robiła z katolików wrogów KK i komunistów."
    Dodam do tego tylko to, by nie ubliżała ludziom wg niej gorszym (pominąwszy już fakt, że dokonuje takiego podziału). Jest bowiem różnica między prostakiem a człowiekiem prostym...
  • @Jurand - Może i nie jest tą agentką.
    Agenci to ludzie bystrzy. Nie żebym domawiała circ tej cechy;)). Chodzi mi o to, że takie osoby jak circ bywały w epoce częściowo minionej, zgrabnie wykorzystywane przez łebskich agentów:). Sądzę, że tego właśnie chciałby uniknąć Vars - tak odebrałam jego teskt.
  • @bez kropki
    Agenci nie zawsze są bystrzy, a czasem nawet udają głupawych, bo "cel uświęca środki"...
  • @bez kropki
    "@Vars - No właśnie.
    To szkodnik. - Pod płaszczem słusznej ideologii są jakieś dziwne rzeczy. Zwodzi ludzi prawicowością i katolicyzmem..."

    Jak widać nie wszyscy są zdolni to zauważyć. Nie trzeba być detektywem, wystarczy zastanowić się "po co ktoś to robi, pisząc TYSIĄCE wpisów na WIELU portalach".
  • @SpiritoLibero
    "To dobra osoba. Trochę zamotała się w swoich wizjach ale nie zasługuje na takie insynuacje jak ze strony gospodarza bloga."

    Ja nie twierdzę, że circ jest zła jako osoba (nie znam...), a jedynie, że robi b. złą robotę dla jedynej w Polsce siły politycznej mającej szansę na przeprowadzenie tak potrzebnych zmian. Wystarczą głównego nurtu postkomusze merdia do skoncentrowanego i bezpodstawnego atakowania PiSu. Jeżeli ktoś taki, jak się przedstawia circ, dokłada się do tego z misyjnym zapałem, to nie jestem naiwnym. Wybacz Pan...

    P.S. Ja też nie znam Pana, i tylko dlatego z grzeczności nie będę rewanżował się receptą zimnej wody.
  • @CzarnaLimuzyna
    "... samo sformułowanie "skrajnie katolickie" pochodzi przecież z propagandy komunistycznej.

    a czy na portalu prawicowym nie można głosić skrajnych opinii prawicowych?"

    To, że komuniści używali takich, czy innych określeń, nie powinno być wytykane jako coś FE. To zależy od sytuacji.

    Każda skrajność nie jest dobrym narzędziem do przekonania innych osób (wahających się, lub lewicowców) do swoich racji, nawet najbardziej uzasadnionych. Takie osoby po prostu z uśmieszkiem odsuną się od "oszołoma". Umiar i opanowanie są skuteczniejsze.
  • @SpiritoLibero i All
    "Tylko, że jeśli rzuca się taki granat to trzeba mieć twarde dowody.
    A ja takich tu nie widzę..."

    A to niczego nie dowodzi. Ja też nie wszystko zauważam od razu, pomimo starszego wieku i życia spędzonego od młodości w dalekich i prawdziwie demokratycznych krajach.

    Po stylu pisania, i nicku (circ) poznaję ją z porządnego i na dobrym poziomie prawicowego forum www.IVRP.pl. Od kilku już lat jej tam nie ma... Jest mała szansa, że może to być inna circ.
  • @LCD i ALL
    "Przecież DYSTANS jest dobry, gdy ktoś miesza innych z błotem sugerując (wręcz uznając za pewnik!), że wychodzą z komunistycznych domów, że jedynie podają się za wierzących i są wrogami KRK.

    Poucza Pan i upomina spore grono komentatorów. Nie potrafi Pan upomnieć jednej osoby... "bo taka jest"?

    Circ nie życzy sobie, by z katolików robić agentów. Zgoda. Ja nie życzę sobie, by Circ robiła z katolików wrogów KK i komunistów."

    B. mądrze odpowiedziała Pani Jurandowi. Polecam innymdo przeczytania całości i przemyślenia.
  • Uwagi ogólne o dywersji ideologicznej
    Podaję do przemyślenia fragment przedruku z "Biuletynu IPN" 2007, nr 8-9 (Jan Dobraczyński - wielki pisarz, wielkie uwikłanie). Czy obecne "OdPOlitycznianie" mediów publicznych nie przypomina tamtych czasów?

    Pisarze "katoliccy"

    Taka kohabitacja, współistnienie przeciwnych sobie sił, była niepisanym układem z władzami komunistycznymi pisarzy o orientacji lewicowej, ale też grupy pisarzy katolickich skupionej wokół koncesjonowanego przez władze Stowarzyszenia PAX, założonego przez Bolesława Piaseckiego. Komunistyczne władze w latach 40. i 50. nie kierowały się jednak w tym wypadku jakimś "liberalizmem", lecz czystym wyrachowaniem i jawną raczej strategią walki z Kościołem i wiarą katolicką wprost lub przez skłócenie osób wierzących, dezinformację i "dezintegrację" całej społeczności katolickiej i jej organizacji. By odciągnąć wiernych od Kościoła, a także "skanalizować" ruchy katolickie, dawano takim organizacjom jak PAX prywatne przywileje w ramach upaństwowionej gospodarki i kultury: koncesje gospodarcze, zgodę na własne wydawnictwa i prasę. Środowisko PAX-u stworzyło niszę światopoglądową i kulturową, pozwalającą przetrwać po wojnie ludziom o orientacji katolickiej i narodowej, kombatantom AK, NOW czy NSZ - tym, którzy wyzbywali się wrogości do systemu, godzili się żyć i działać w jego ramach.
  • Zapraszam
    Z "uprzejmości" Rebeliantki kontynujemy ten temat na:

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/6101,o-tym-jak-bloger-vars-agentek-nie-wysledzil
  • „ bo PiS nic nie robi”
    Pisanina nasza przynosi mniejszy, czy większy pożytek. Najistotniejsze jest jednak to co się robi w realu. Większość osób pojawia się tu pod pseudonimami. Mi to generalnie przeszkadza, gdyż najczęściej trudno zweryfikować jaka jest korelacja pomiędzy słowami a czynami.

    Bez wątpienia internet sprzyja pojawianiu się w sieci osób co to mocni w gębie, ale nicnierobiący w rzeczywistości. Warto takich osobników rozszyfrować. Większość z nich zapewne nie robi tego na jakieś zlecenie, a ocenić ich należy raczej jako „niepożytecznych idiotów” (bo przecież nie są pożyteczni...).


    Zastanawiam się co robią realu tacy internetowi tytani (-ki) z maczugami. Okazuje się, że najczęściej NIC. Są to takie niepozorne kózki (nie chodzi o posturę), za to w sieci pokazują swój power. Znam takich dziesiątki. Nawet niekiedy publicznie się odezwą, ale jak przychodzi co konkretów, to "nie mogę", "jestem umówiona do lekarza", "nie mam z kim zostawić dzieci", pies ma s..... i muszę pędzić do weterynarza itd., itp.).

    Razu pewnego pewna blogerka bez skrupułów skrytykowała (po męsku należałoby napisać zje....) portal, który społecznie prowadzę (www.piswroclaw.pl). Zadałem jej więc pytanie o adres prawicowej strony, którą ona społecznie redaguje. To pytanie pozostało oczywiście już bez odpowiedzi. Gdyby wystąpiła choć z jakąś merytoryczną krytyką. Ale jej nie o to chodzi. Przyp........a i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku poserfowała szukać kolejnej ofiary.

    Jest jeszcze jedna kategoria internetowych fighterów (fighterek). Zapewne są bojowi całkiem uczciwie, i w sposób nieudawany. Nawet w realu są bojowi. Jeden taki osobnik w moim wieku począł w lutym 2011 r. wtajemniczać mnie w jego pomysły na obalenie rządu PO. Powiedziałem mu, że ja w obalanie komuny zaangażowałem się już w 1985 r. i jako tako jestem zorientowany jak się to i owo obala. Wtedy usłyszałem w odpowiedzi: acha! Bo on to się (jak szczerze przyznał) „przebudził” po 10 IV 2010 r. Wtedy to ja powiedziałem: acha. Są to ludzie mający „power”, ale ich prawicowość jest utopijna. Chętnie posługują się pustą retoryką „patriotyzm”, „Naród”, itp., ale są to pojęcia, które łatwo wypowiedzieć, ale niezmiernie trudno je zrealizować tak, aby pociągnąć tłumy za swoją retoryką. Owe tłumy mają inne sprawy na głowie. Nawet jeśli mają prawicowe poglądy, to robienie rewolucji ich po prostu nie kręci. Niedawno we Wrocławiu miało miejsce spotkanie z B. Wildsteinem (fotorelacja: http://www.piswroclaw.pl/main.php?page=multimedia&action=show&id=65). Przyszło jakieś 250 osób. Może nawet 300. Super. Tyyyle ludzi. Na spotkanie z T. Sakiewiczem podobnie (http://www.piswroclaw.pl/main.php?page=multimedia&action=show&id=68). No, ale jeśli się to zestawi z ilością mieszkańców Wrocławia - ponad 600 tys. (+ studenci) to jest to garstka. W dużej mierze ci sami uczestnicy. A informacja i zaproszenia "szły" do ludzi wielotorowo. I co na to Ci fighterzy? Tu pojawi się odpowiedź: „bo PiS nic nie robi”. A Wy mocni w gębie co robicie w realu?
  • @Robert Pieńkowski
    Dziękuję za doskonały wpis. Tych spraw wielu nic, a nic nie rozumie, albo udaje... z jakichś powodów. Smutne...

    Może chciałby Pan coś dodać poprawną polszczyzna, nie moją zwichrowaną półwieczną emigracją, w temacie "O tym, jak to bloger Vars agentek nie wyśledził". Jestem zniesmaczony atakami poniżej pasa. Pozdrawiam.

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/6101,o-tym-jak-bloger-vars-agentek-nie-wysledzil
  • @Vars
    Jest to kwestia zdefiniowania owej skrajności.
    Strach przed agentami ma nieraz wielkie oczy...
    a tuż obok na widoku od lat funkcjonują w polskim życiu publicznym zdrajcy i rezydenci.
    Pozdrawiam i życzę Sobie i Panu rozpoznawania rzeczywistych zagrożeń.
  • @Vars
    Jurand 09.03.2011: "ale taka jest już blogosfera, i należy podchodzić do tego co ludzie piszą z lekkim dystansem, a do circ z dużym dystansem, ale nie należy obwiniać jej o agenturalność."
    Jurand 09.03.2011 "Dzisiaj dyskutujesz z kimś bez mała na "noże". Jutro w innej sprawie, z tym samym adwersarzem, wyjadacie sobie bez mała z dziubków. I to jest najpiękniejsza rzecz na blogosferze."

    RP: Krąży tu w prawicowej blogosferze (nie mam na myśli Pań, które są w tej dyskusji na tapecie) pewien bloger, prawdopodobnie agent (to się prędzej czy później wyda), z całą pewnością hochsztapler robiący z pełną premedytacją wodę z mózgu wielu obecnym tu blogerom. To jedna sprawa. Pozwolę się więc nie zgodzić z sugestią, aby podchodzić z dystansem do takich osób. Nie mam specjalnej ochoty podchodzić do złodzieja z prośbą, aby nie kradł, bądź oddał co ukradł. Zgłasza się to na policję (lub nie licząc na skuteczność działań policji faktu kradzieży po prostu się nie zgłasza). A tu pojawia się sugestia, aby podchodzić "z dystansem".
    To komentarz do pierwszego cytatu. Teraz do drugiego: Sorry, tylko raz dyskutuję z blogerem, który zamiast argumentów wyciąga maczugę i zaczyna mnie ją okładać! Drugi raz już do niego nie mam ochoty podchodzić. Nawet jeśli się miło do mnie uśmiecha (z awataru) to wiem, że trzyma ukrytą maczugę, którą mi za chwilę przy.......i. Przepraszam, że używam słów dosadnych (rzadko, wręcz nigdy nie używam takich słów na głos - jestem nauczycielem), ale przecież słowa "uderzy", "walnie" nie oddają dramaturgii "dyskusji" z takim "blogerem".

    Co ciekawe blogerzy (-ki) z maczugami (przynajmniej niektórzy, nie prowadziłem dokładnych analiz, żadna przyjemność) z wielką atencją odnoszą się do wspomnianego agenta (?) / hochsztaplera. Wręcz z ekstazą.
    Nie wiem, czy jest to prawidłowość, czy przypadek, ale znamienny. Reasumując, nie mam ochoty "dyskutować" z maczugami. Także z tymi co to tylko mocni w gębie. Można zamienić z nimi słowo raz, drugi, ale jak już się okaże, że nie mają oni nic konkretnego do zaoferowania (poza pustą frazeologią typu: powiem wam jak zrobić, a wy zróbcie), to też po prostu szkoda czasu.


    Vars: "Tych spraw wielu nic, a nic nie rozumie, albo udaje... z jakichś powodów."
    RP: Wielu nie rozumie, wielu jednak z pewnością prowadzi jakąś grę. Być może rację ma tipsi, który (-a) napisał: "circ to chyba zwolenniczka Marka Jurka, która postanowiła w imię Boże zaszkodzić nieco PiSowi :)". Być może jest to jakieś wytłumaczenie. Nikt nikomu nie broni sympatyzować z jednoprocentową partią prawicową, choć byłoby uczciwie jasno to wyartykułować. Prowadziłem (raczej próbowałem) kiedyś na salonie24 prowadzić dyskusję z twardym wyborcą Marka Jurka. Okazuje się, że (wg tego blogera) PiS jest do bani, bo to i tamto. Brak jakiegokolwiek punktu stycznego w dyskusji. Oni są "the best" i poza nimi katolicyzmu nie ma. Próbowałem bronić się, że jestem katolikiem, że mam czwórkę dzieci, że dwaj synowie są lektorami w parafii, że żona jest w jakichś wspólnotach, że ja noszę sztandary, czy też baldachim na Boże Ciało, że często publicznie staję w obronie Kościoła, że regularnie uczęszczamy na mszę świętą. Dodam, że obrona Kościoła uwzględnia też Ojca Rydzyka i Jego media. Dla owego "prawdziwego" katolika jednak nie ma dyskusji, bo ja jestem członkiem PiS, a PiS jak wiadomo (jego zdaniem) jest do bani, itp. itd.

    Vars: "Może chciałby Pan coś dodać poprawną polszczyzną, nie moją zwichrowaną półwieczną emigracją, w temacie "O tym, jak to bloger Vars agentek nie wyśledził". Jestem zniesmaczony atakami poniżej pasa".
    RP: Pańskiej polszczyźnie niczego nie brakuje. Pańskie zniesmaczenie podzielam, ale jakoś niespecjalnie mam ochotę na zbliżanie się do tych co zamiast argumentów wymachują na oślep maczugą. Choć do 1989 r. uczestniczyłem w kilkudziesięciu demonstracjach, gdzie można było na prawdę porządnie oberwać, to jednak dziś nie mam ochoty zadawać się z tymi co zamiast siły argumentów, używają argumentu siły. Dodam, że ZOMO używało pałek gumowych, a te blogerskie maczugi w najlepszym wypadku są kijami baseballowymi, a jeszcze częściej zwykłymi sękatymi drągami. Wtedy, kiedy szedłem na demonstrację przeciwko ZOMO-com to wiedziałem czego się po nich spodziewać. Wiedziałem, że mogę dostać łomot, a nawet zginąć. Ale robiłem to z premedytacją bo chciałem, bo wiedziałem, że nawet jeśli zginę to będzie to mój "kamyczek" do obalenia komuny. Smutne jest to, że dziś wchodząc na prawicowy portal i podświadomie wydaje mi się, że są tu sami swoi, okazuje się, że jednak nie. że trzeba uważać. Część owieczek okazuje się wilkami (bądź wilczycami) w owczej skórze....
  • @Robert Pieńkowski
    Podkreślił Pan b. ciekawe i sensowne z humorem wypowiedzi użytkowników. Pana odmowę rozumiem. Ja też będę unikał kontaktu z pewnymi blogerami. Ta nieprzyjemna przygoda dużo nauczyła początkującego blogera na polskim portalu.

    That's life... Takie jest życie...
  • @CzarnaLimuzyna
    Zgadzam się z Panem, że są większe zagrożenia dla Kraju, niż omawiana kwestia. Ale... "małe krople wody rujnują wielkie skały"...

    Serdecznie pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY